Kategoria artykułów:

Potrzebuję odpocząć

Mówią, że z pustego i Salomon nie naleje, a my tymczasem nieustannie staramy się zaprzeczyć tej sentencji,
wytrwale i regularnie ignorując nasze potrzeby.
Z potrzebą odpoczynku na czele.

Coraz więcej w nas świadomości, że odpoczynek jest ważny. A jednak u większości z nas zazwyczaj na tej świadomości się kończy… Widzimy swoje zmęczenie, a zarazem wielokrotnie i na różne sposoby je bagatelizujemy albo uznajemy, że w naszych warunkach odpoczynek jest nierealny. Bo dzieci, bo praca, bo choroby… Zawsze znajdzie się jakaś wymówka, by swój odpoczynek odłożyć w czasie.

A gdyby tak spróbować spojrzeć na ten temat świeżym okiem? Jak jest u Ciebie dzisiaj? Jak dbasz na co dzień o swoje zasoby i o swoją regenerację? Co stanowi dla Ciebie największe wyzwanie w tym obszarze? Zapraszam Cię dzisiaj w podróż do świata odpoczynku.

***

Nie dyskutuję z samochodem, że ten zużywa paliwo. Żeby wyjechać w jakąkolwiek trasę, muszę mieć zatankowany bak, a kiedy kontrolka wskazuje małą ilość benzyny, jadę na stację, tankuję i tyle. Nie przekonuję swojego pojazdu, by przejechał więcej, niż jest w stanie.

Podobnie jest, gdy włączają się inne kontrolki. Zbyt niskie ciśnienie w oponach? Bez pretensji do opon jadę je wyregulować. Niski poziom oleju? Szybko go uzupełniam, by nie zniszczyć silnika. Oblodzona i śliska nawierzchnia? Niemal automatycznie zaczynam się ostrożniej poruszać, zmniejszam prędkość i zwiększam odstęp od innych samochodów. Wiem, że warto brać pod uwagę to, co dzieje się w moim aucie. Wiem również, jak ważna jest obserwacja warunków panujących na drodze. Dzięki uważnej obserwacji będę jechała tak, by dojechać bezpiecznie do celu. Proste, prawda? Nawet jeśli samochody nie są moją pasją, wiem, że kontrolki i uważność na drodze są ważne. I traktuję je poważnie.

A jak to jest z moimi wewnętrznymi kontrolkami? Czy jestem z nimi w stałym kontakcie? Czy wiem, która kontrolka za co we mnie odpowiada? Jakie miejsce wśród wszystkich kontrolek zajmuje ta, która informuje mnie o moim odpoczynku?

Kontrolki w moim ciele

Ciało… To, które tak wiele wie i wciąż tak często jest przez nas pomijane. Wielokrotnie przypominamy sobie o nim w skrajnych momentach: kiedy dopada nas choroba, kiedy paraliżuje nas depresja lub zbyt wysoki poziom stresu. Albo kiedy pod wpływem różnych impulsów robimy rzeczy, których później żałujemy. A tak nie musi być. Możemy odkryć w naszym ciele naszego sprzymierzeńca, który nieustannie wysyła nam ważne informacje o nas samych i o tym, czego w danym momencie potrzebujemy.

Kiedy nawiążemy z naszym ciałem świadomy kontakt, będziemy mieli na co dzień szansę na to, by w naszym życiu było więcej lekkości i sprawczości. Zanim rozwinę ten wątek, chcę Cię zaprosić do krótkiego ćwiczenia. Zapewniam, że wykonywanie go codziennie, będzie realnie wpływało na Twój odpoczynek. Wesprze regulację Twojego autonomicznego układu nerwowego, przyczyniając się do rozluźnienia Twojego ciała i pogłębienia oddechu. Może również rozjaśnić, co się teraz ważnego w Tobie i dla Ciebie dzieje, dając w ten sposób szansę na działanie biorące pod uwagę Twoje ważne potrzeby.

Trzy minuty dla siebie

Usiądź wygodnie. Oprzyj nogi o podłogę, poczuj ciężar swoich stóp. Delikatnie wyprostuj plecy, tak by oddech mógł swobodnie wędrować po Twoim ciele. Nic w sobie nie pospieszaj, niczego nie zmieniaj. Wszystko, co jest w Tobie, jest ok. Pozwól temu być. Pobądź chwilę z uwagą przy swoim oddechu. Zrób wdech. I wydech. W swoim tempie.

W dobrym dla Ciebie momencie skieruj uwagę na swoje stopy. Poczuj palce, każdy oddzielnie – jeśli chcesz. Następnie skieruj swoją uwagę kolejno na łydki, kolana i uda. Poczuj własny brzuch, żebra i klatkę piersiową. Zobacz, jak mają się Twoje ramiona, barki i ręce. Poczuj swoje dłonie i opuszki palców. Na koniec bądź przy swojej głowie. Oddychaj i swoje myśli skieruj na skronie, nos, policzki. Pozwól sobie rozluźnić mięśnie wokół żuchwy i całej twarzy.

Kiedy trwasz w tym doświadczeniu, to która część ciała daje Ci najmocniej znać o sobie? Co w niej się dzieje? Jest w napięciu czy rozluźnieniu? Czujesz tam ciepło, zimno, a może jakieś mrowienie?

I gdyby ta część ciała mogła Ci coś powiedzieć, to o jakich Twoich uczuciach chciałaby Cię poinformować? O jakich Twoich potrzebach chciałaby dać Ci znać? Czy w związku z tym masz ochotę na jakieś działanie? Do czego Cię to zaprasza?

***

To ćwiczenie, jeśli jest robione pierwszy raz, może być trudne, możesz czuć się trochę nienaturalnie. Warto je jednak robić, by nawiązać współpracę ze swoim ciałem, które chce nas informować, co w danym momencie jest dla nas naprawdę ważne i o co warto się zatroszczyć lub co chociaż wziąć pod uwagę.

Ciało może nas informować o różnych naszych potrzebach. Mogą to być potrzeby związane z kontaktem z samym sobą, na przykład:

  • potrzeba wyzwań,
  • autentyczności,
  • różnorodności,
  • jasności,
  • pobudzenia,
  • wyrażania własnego „ja”
  • poczucia własnej sprawczości.

Mogą to być też potrzeby związane z innymi ludźmi, choćby takie jak:

  • potrzeba współpracy,
  • wsparcia,
  • współdziałania,
  • bliskości,
  • rozumienia i bycia zrozumianym,
  • bezpieczeństwa,
  • wzajemności czy ubogacania życia.

Są też potrzeby związane z wolnością, autonomią i decydowaniem o sobie, a także potrzeby takie jak: potrzeba lekkości, piękna, harmonii, pokoju czy zabawy. Wiele pięknych potrzeb, nie sposób wszystkie wymienić. Wśród nich jest też potrzeba odpoczynku! Tak samo ważna jak wszystkie inne. Pamiętajmy, że jest ona równie ważna u każdego człowieka, czyli potrzeba odpoczynku u kobiety jest tak samo ważna jak potrzeba odpoczynku u mężczyzny czy dziecka. I odwrotnie! Rodzice, a zwłaszcza mamy, często są wyczuleni na oznaki zmęczenia u swojego malucha. Pilnują drzemek, dostrzegają pierwsze oznaki znużenia. A czy z równie dużą uważnością obserwują samych siebie pod tym kątem?

Potrzeba odpoczynku a strategie jej zaspokajania

O każdą potrzebę możemy zatroszczyć się na wiele sposobów. Na przykład potrzebę rozwoju możemy zaspokoić poprzez udział w warsztatach, przeczytanie książki, rozmowę z przyjaciółką czy poprzez udział w procesie coachingowym lub psychoterapeutycznym. Również odpoczywać możemy, wybierając różne strategie. Jednocześnie każdy z nas ma przecież swoje ulubione sposoby na odpoczynek. Jedni najchętniej odpoczywają, dbając o ogród, inni zaś czytając wiersze, idąc na spacer czy robiąc kosze z wikliny. Warto wiedzieć, co jest naszą ulubioną metodą na regenerację, ale warto też zachować otwartość na inne sposoby. Kiedy wiemy, że mamy ochotę pójść na spacer, bo za tym stoi nasza potrzeba odpoczynku, a spacer w tym momencie nie jest dla nas dostępny (bo mamy na przykład w domu chore dziecko), to możemy poszukać innego dostępnego sposobu na odpoczynek.

Warto sprawdzać, o czym nam mówi nasze zmęczenie, bo w zależności od tego będziemy szukać możliwych i skutecznych sposobów na regenerację.

Rodzaje zmęczenia

Zmęczenie to zmęczenie, na zewnątrz często wygląda podobnie. Nie mamy siły, by coś robić, albo wręcz nic nam się nie chce. Kiedy nie mamy zwyczaju, by się swoim zmęczeniem zajmować, dostrzegamy je dopiero w skrajnych sytuacjach. Tymczasem warto obserwować siebie, by mieć świadomość, czy nasze zmęczenie dotyczy raczej obszaru fizycznego czy psychicznego. A może jest zmęczeniem umysłowym, sensorycznym czy nawet przewlekłym?

Czy dajesz sobie czas na odpoczynek?
@Andrzej Maj Photo

Zmęczenie fizyczne to efekt nadmiernej ilości pracy czy wysiłku fizycznego lub niewystarczającej ilości snu. W tym przypadku można powiedzieć, że matematyki nie oszukasz. Jeśli wydatkujesz więcej energii, niż magazynujesz, zaczynasz odczuwać zmęczenie. Jeśli śpisz za krótko, będziesz niewyspany. Zmęczenie objawia się w takiej sytuacji jako mądrość naszego organizmu, która ma nas chronić przed wyczerpaniem.

Wiele badań wskazuje na to, że spędzanie około ⅓ swojego życia na spaniu jest dla nas po prostu niezbędne, a niedosypianie pod każdym względem szkodliwe – niebezpieczne, a czasem nawet śmiertelne. Taka bezwzględna bezbronność jest potrzebna, by sensowny był nasz wysiłek, by nasz mózg przyswajał zdobytą wiedzę i integrował różne umiejętności. Bez snu nie działają też sprawnie nasze emocje. Podobno Francuzi mówią: „jeśli ci czegoś brakuje, idź do łóżka”. Sama nieraz tego doświadczam, kiedy w ciągu dnia udaję się na drzemkę. Po przebudzeniu dociera do mnie za każdym razem, że dopiero teraz jestem gotowa podjąć kolejne wyzwania. Naprawdę uwielbiam ten przypływ siły, który uświadamiam sobie po wyregulowaniu niedoboru snu. Dzięki drzemce mam dostęp do swoich zasobów i w tym sensie jestem w pełni sobą. Sen nocny ma dokładnie to samo zadanie. My nie pracujemy, a sen pracuje za nas. Dlatego jeśli mój tekst miałby Cię zachęcić tylko do jednej rzeczy, to życzyłabym sobie, by był to odpowiednio długi i efektywny sen.

O czym z kolei jest zmęczenie psychiczne? Doświadczamy go, kiedy nawet proste czynności sprawiają nam trudność. Wtedy spada nasza motywacja do robienia rzeczy, które wcześniej miały dla nas sens. Jest to stan, w którym przytłaczają nas różnego rodzaju myśli. Od zwykłego „nie chce mi się”, poprzez „ja się do tego nie nadaję”, aż do „nikt się ze mną nie liczy”.

Zmęczenie psychiczne może dawać o sobie znać również objawami natury fizycznej, takimi jak brak apetytu, ból lub zawroty głowy, nudności, a nawet uczucie duszności.

Co robić? Jak sobie pomóc, kiedy jesteśmy zmęczeni emocjonalnie? Moim ulubionym sposobem jest empatia. Ale uwaga! Nie empatia okazywana innym, ale empatia podarowana sobie!

Wiesz, że możesz podarować sobie empatię? Możesz też o nią kogoś poprosić. Co mam na myśli? Kiedy mówię o empatii, oczami wyobraźni widzę moment obecności – pełen ciekawości i akceptacji, kiedy zatrzymuję swoją uwagę przy moich uczuciach i potrzebach. Nazywam wtedy to, co we mnie jest zaspokojone, i to, co nie jest. Jeśli czuję zmęczenie, sprawdzam, jakie ważne dla mnie informacje ono kryje.

Mogę dać sobie empatię według następujących kroków:

  1. Powiedz lub napisz (na przykład w swoim dzienniku), jakie myśli pojawiają się w Twojej głowie w związku z tym, co teraz dla Ciebie jest ważne. Nie hamuj się. Pozwól wybrzmieć wszystkiemu, co się pojawia. Możesz usłyszeć różne myśli:
    Nie mam dzisiaj na nic siły. Wszyscy w tym domu myślą tylko o sobie. Jak tak dalej pójdzie, to moje dzieci wyrosną na egoistów i leni, a moje małżeństwo się rozpadnie.
  2. Teraz spróbuj sprowadzić to wszystko do faktów i obserwacji. Co się właściwie wydarzyło? Co dokładnie ktoś powiedział? Postaraj się w tym miejscu zrezygnować z ocen i interpretacji. Skup się na konkretach:
    Moja córka Kasia nie powiesiła prania, jak mi rano obiecała, i poszła zamiast tego z koleżanką na spacer. Z kolei mój mąż wyjechał z kolegami na weekend, chociaż się rozchorowałam.
  3. Co teraz w związku z tym czujesz? Jakie są w Tobie emocje? Pozwól sobie pobyć z tym, co jest w Tobie. Spróbuj to nazwać, opisać słowami, jakimś obrazem czy metaforą.
    Teraz jest mi smutno. Jestem też ciągle poirytowana, a nawet trochę się boję. To tak, jakby coś ściskało mi gardło, mam wrażenie, że noszę w brzuchu dużą ołowianą kulkę.
  4. O czym ważnym mówią Ci Twoje uczucia? Za czym teraz tęsknisz? Czego Ci brakuje? Pozwól, by wszystkie Twoje potrzeby skryte za Twoimi uczuciami zostały przez Ciebie nazwane. Spróbuj dostrzec ich piękno, nawet jeśli teraz nie są zaspokojone w Tobie tak, jakbyś tego chciał/chciała.
    Brakuje mi bycia wziętą pod uwagę, bycia usłyszaną i zrozumianą. Tęsknię za wsparciem i współdziałaniem. Marzy mi się też więcej przestrzeni dla mnie i więcej kontaktu z samą sobą.
  5. O co możesz poprosić samą/samego siebie w związku z potrzebami, które są teraz jakoś niezaspokojone w Tobie? Do jakich konkretnych działań Cię to zaprasza?
    Gdy mój mąż wróci z gór, postaram się umówić z nim na jakieś wspólne wieczorne wyjście. Będę chciała z nim porozmawiać o tym, co teraz dla mnie ważne. Zastanowię się też, co mogę zrobić, by było mi łatwiej prosić o wsparcie i o pomoc moich bliskich. Zaplanuję do soboty wyjazd do SPA z moją przyjaciółką, na który czekamy od dawna.

O takie doświadczenie empatii mogę też poprosić kogoś innego. Chcę to bardzo podkreślić: poproś o wsparcie i o empatię, jeśli tylko widzisz, że tego potrzebujesz . Wiem, o czym mówię. Mam to szczęście, że umawiam się regularnie z różnymi ludźmi na taką empatię. To bywa lepsze od kawy! Ba, to robi więcej dobrego niż czekolada!

Mogę podsumować to takim emocjonalnym równaniem:

  1. Kiedy znajduję czas na zatrzymanie się przy tym, co dla mnie ważne
  2. oraz kiedy obejmuję życzliwością wszystko to, co we mnie żywe
  3. i kiedy jestem przy sobie tak, jakbym była przy najbliższym przyjacielu

– wtedy czuję, że żyję.

Wówczas bezsilność jakby się rozpuszczała. W zamian przychodzi kontakt z rzeczywistością. Taka empatia powoduje, że mój system nerwowy wraca do równowagi, a zasoby, do których przed chwilą nie miałam dostępu, są teraz na wyciągnięcie ręki. Ważne tylko, by nie hamować uczuć, które w takim momencie potrafią ujawnić się ze zdwojoną siłą. Niech zostaną usłyszane i zobaczone. Niech opowiedzą o tym, co dla nas ważne. To daje naprawdę dużą szansę na doświadczenie odpoczynku i wytchnienia. To potrafi powodować, że w miejscu braku chęci i zrezygnowania pojawią się nowe pomysły i świadomość swojej mocy i wpływu.

Chcę tu jeszcze wspomnieć o innym pomyśle na odpoczywanie, a mianowicie o tym, że możemy, dbając o poziom swojej energii, żonglować swoimi aktywnościami tak, jak to służy efektywności naszej pracy. Sama lubię odchodzić od komputera, kiedy obserwuję, że kończą się moje zasoby potrzebne do pracy. Wtedy włączenie prania bywa miłym przerywnikiem. Albo, kiedy znuży mnie sprzątanie, mogę wyjść z psem na spacer, by złapać trochę powietrza i dać odpocząć we mnie temu, co się tym sprzątaniem zmęczyło.

Odpoczywanie może więc wiązać się z naszą decyzją o jakiejś aktywności lub być pozornym brakiem aktywności, kiedy śpimy i niby nic nie robimy.

Utrudniające przekonania

Na koniec jeszcze jeden, być może kluczowy temat. Nasze przekonania dotyczące odpoczynku.

Spróbuj bez zastanowienia dokończyć następujące zdania:

  • Kiedy jestem zmęczona/-y…
  • Kobieta, kiedy jest zmęczona…
  • Mężczyzna, kiedy jest zmęczony…
  • Kiedy chcę odpocząć…
  • Odpoczynek jest…

Czy to, co Ci tu wyszło, wspiera Cię w dbaniu o swój odpoczynek? Czy chcesz dalej tak myśleć? A może wolisz poszukać innych przekonań, które będą Cię lepiej wspierać w odpoczywaniu?

Pomyślisz może sobie: „Cóż wielkiego, przecież to tylko myśli”. Tymczasem jesteśmy tym, co o sobie myślimy . Jak to możliwe? Moje myśli i przekonania wpływają na moje postrzeganie rzeczywistości. To w połączeniu z nimi nadaję znaczenie temu, co mnie spotyka, a to wpływa bezpośrednio na moje uczucia. Kiedy nie mam świadomości, że uczucia są informacją do odczytania, a nie instrukcją do działania, to pod wpływem tychże uczuć robię różne rzeczy, które często nie zaspokajają moich potrzeb. Moje wybory nie są wtedy odpowiedzią na moje potrzeby, tylko moją nieuświadomioną reakcją na moje automatycznie pojawiające się myśli.

Jak zatem warto myśleć o odpoczywaniu? Ja lubię pamiętać, że odpoczynek to moja potrzeba, a nie nagroda . Dlatego odpoczywam przed działaniem, którego chcę się podjąć. Niczym samochód, który rusza w podróż. Najpierw tankuję, dopiero później jadę. A w międzyczasie spoglądam troskliwie na swoje kontrolki. A nuż mi pokażą coś, na co nie wpadnie wcześniej moja głowa.

Może myślisz sobie: „Łatwo jej pisać! Ja od dwóch tygodni jestem zamknięta w domu z chorymi dziećmi i o odpoczynku to sobie mogę pomarzyć! A do tego mój mąż jest ciągle w pracy”. Jeśli takie myśli masz faktycznie w sobie, to chcę Ci najpierw powiedzieć, że wyobrażam sobie, jak bardzo jesteś zmęczona… Potrzebujesz z pewnością odpoczynku, ale być może też: wsparcia, przestrzeni czy realizacji swoich celów czy pragnień? Widzę Cię i słyszę… Zatrzymuję się przy Tobie i przy Twoim zmęczeniu… I jednocześnie jakaś część mnie przypomina sobie te długie dni, kiedy byłam w podobnej sytuacji z moją piątką dzieci na domowym pokładzie… Jak łapałam kilka wolniejszych oddechów, siedząc w kuchni na małym taborecie i na chwilę chowając się przed całym dziecięcym światem… Albo jak resztką sił przebierałam się w ubrania biegowe, by – gdy tylko mój mąż wróci z pracy – wybiec jak najdalej przed siebie… Po czym wrócić do swojej rodziny z przewietrzoną głową.

Nie chcę odpoczynkiem nagradzać siebie. Chcę odpoczynkiem uznać, że też jestem ważna. Równie ważna, co mój zmęczony mąż lub moje małe dzieci. Chcę poprzez odpoczynek otoczyć się życzliwą uwagą, chcę otulić siebie. By ukoić mój autonomiczny układ nerwowy, by ogrzać moje serce. I z tego miejsca iść do świata z działaniem, którego chcę, a nie które znowu muszę podjąć.

Pozdrawiam Cię czule!

Aga

Prowadzenie dziennika może pomóc zauważyć swoje potrzeby.
@Ortis

0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

KREDA SKLEP