Kategoria artykułów:

Kolory jesieni

Nieoczywiste rysowanie.

Jasne, że kiedy późnym latem zieleń zaczyna zmieniać swoje nasycenie, w naszym klimacie zdaje się dominować barwa zieleni w odcieniu khaki. Z każdym kolejnym dniem pojawia się przeważnie coraz więcej żółcieni, brunatności, brązów, a nawet czerwieni. Dla rysownika jest to czas co najmniej poważnego wyzwania. Natura wzywa, aby być rysowaną, zaprasza nas do malowania pełną gamą barw, które zmieniają się z dnia na dzień. Co mamy zrobić? Jaką technikę wybrać? Jak szukać inspiracji? Gdzie znaleźć najwięcej tematów?

Okazało się, że z pozoru podobne drzewa jednak się między sobą różnią. Rysując dłużej, zacząłem rozumieć, że ta cecha ma swoje odbicie w układzie konarów i charakterze ich kształtu.

Jeśli zostało nam jeszcze trochę wolnych od pracy dni, to warto je przeznaczyć na kontakt ze złotą polską jesienią. Kilkudniowy wypad do lasu, szczególnie w rejony, gdzie występuje las mieszany z dużą liczbą okazów liściastych, może pozostawić w nas niezapomniane wspomnienia i zaowocować wyjątkowymi pracami rysunkowymi i malarskimi. Jeśli jeszcze tego nie próbowaliśmy, wybierzmy się poza miejsce zamieszkania wyłącznie w celu delektowania się pięknem krajobrazu.

Namawiając do jesiennego malowania, rysowania kolorowymi kredkami, pastelami, chciałbym sprowokować do odnalezienia czystej przyjemności ze stawiania barwnych linii, plam, kleksów. Zazwyczaj osoby rysujące wybierają sobie tematy jako pojedyncze obiekty: rysując zieleń, rysują kwiatek, krzew, gałąź drzewa. Kiedy rysują architekturę, czynią podobnie, na dodatek podczas rysowania wytworów człowieka dochodzi nieznośne pragnienie zachowania poprawności w perspektywie, ograniczenia regułami. W przypadku rysowania lasu, masy zieleni, ostępów puszczańskich czy grupy drzew nie mamy w zasadzie pokusy konstruowania widoku w perspektywie – przestrzenność wyznaczają nam inne składowe obserwowanego widoku. Być może nadarza się okazja do większej swobody. Wolności wypowiedzi plastycznej i – w ślad za nią – wzbudzenia poczucia osobistej wolności, niezależności, samodzielności twórczej. Może taki czas jest potrzebny, aby równoważyć codzienne funkcjonowanie w różnego typu zewnętrznych uwarunkowaniach i ograniczeniach.

Tak zwany krajobraz naturalny, o ile jeszcze istnieje na terenie Polski, charakteryzuje się dla nas szczególnie tym, że jest, a w zasadzie powinien być naszym naturalnym środowiskiem bytowania. Zamieszkiwanie wśród pól, lasów, na polanach było pierwotnie przekształcanym środowiskiem naturalnym. Budowanie szałasów, poszukiwanie schronienia w jaskiniach – to były pierwotne aktywności twórcze człowieka, poprzedzające rycie znaków na kościach i malowanie po ścianach jaskiń. Czy zastanawiamy się czasem, jak bardzo się od nich oderwaliśmy? Jako rodzaj ludzki mamy na sumieniu dewastację środowiska naturalnego, naszego naturalnego miejsca bytowania. Tego truizmu nie złagodzą żadne zaklinania w postaci zrównoważonego projektowania, modnej dziś ekologii, zakładania rezerwatów, stref ochronnych etc. Oczywiście trzeba to robić, aby ratować resztki natury, w nadziei, że jeszcze coś z niej pozostawimy kolejnym pokoleniom.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze