Kategoria artykułów:

Pan Alfred i czerwone patyczki

Jestem małą dziewczynką, wokół lato. Południe, Pielgrzymowice, przy kościele. Wychodzimy z Mamą po mszy, jak zawsze jako ostatnie, i słyszę – Zobacz, córeczko, pan Gumola, pójdę się przywitać! Moja Mama, poważna pani w wieku średnim, biegnie rączym truchcikiem przez pół cmentarza, żeby uścisnąć rękę siwiuteńkiemu jegomościowi, który z równie siwiuteńką żoną sunie powoli alejką. Podchodzę nieśmiało, ale bez obaw – jasne spojrzenie starszego pana znam od dawna. To nauczyciel mojej Mamy (ale nie, to źle wygląda na piśmie – Nauczyciel. Wielką literą).

Często prosiłam Mamę, żeby mi opowiedziała „jak to było wpiyrwej (dawniej)”. Opowiadała, zawsze wyczulona na dziecięcą wrażliwość, jednakowoż nie udając – bo jej dzieciństwo przypadło na powojenną biedę i specyficzne śląskie pogranicze. Zawsze jednak, kiedy opowiadała o szkole, jej twarz się rozjaśniała – najbardziej przy historiach o lekcjach Pana Gumoli.

Alfred Gumola, skierowany do pracy w tutejszej szkole jako praktykant w 1936 roku, zrobił coś dla jej dziejów nieocenionego: ocalił kronikę. Spalił, zgodnie z zaleceniem, wszystkie dokumenty wskazujące na fakt, że we wsi prężnie działały organizacje takie jak Towarzystwo „Sokół”, Związek Młodzieży Powstańczej, Liga Morska i Kolonialna, Towarzystwo Młodych Polek oraz Związek Strzelecki („Strzelec”), który jako organizacja paramilitarna zrzeszał pozaszkolną przedpoborową młodzież wiejską i rzemieślniczą. Niemcy, po wkroczeniu do miejscowości, używali spisu członków takich organizacji jako gotowej listy kandydatów do Auschwitz, dlatego absolutnie niezbędne było zniszczenie dokumentów. To nadal przecież był Śląsk plebiscytowy; kraina, która ledwie dwadzieścia lat wcześniej stanowczo zawalczyła o swoją polskość. Okupanci bezlitośnie ścigali dawnych powstańców śląskich, a zwykłym mieszkańcom dawali szczególny „wybór”: można było zapisać się jako „Ślązak”, co wiązało się z koniecznością płacenia kontrybucji i powołania młodych mężczyzn z rodziny do Wehrmachtu – albo jako „Polak”, co praktycznie gwarantowało prześladowanie i aresztowanie pod byle pretekstem.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w ramach prenumeraty.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.

Zyskaj dostęp online do wszystkich artykułów, które ukazały się na łamach Magazynu Kreda

Dostęp online do wszystkich artykułów oraz 4 kolejne wydania kwartalnika KREDA w wersji drukowanej prosto do twojego domu. Zamawiając prenumeratę stajesz się członkiem klubu KREDA. Sprawdź korzyści i dołącz już teraz.

Udostępnij artykuł:
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

KREDA SKLEP

Newsletter #kredateam

Zapisz się na nasz newsletter i odbierz prezent: pełne wydanie Kreda „Neurodydaktyka” w wersji PDF

Wpisz poniżej swoje dane, a my wyślemy prezent na Twoją skrzynkę e-mail.

Podanie powyższych informacji jest równoznaczne z zapisem na newsletter Kredy. Możesz wypisać się w dowolnym momencie.

Jeżeli po raz pierwszy rejestrujesz się w naszym systemie, potwierdź Twój adres e-mail. W tym celu kliknij potwierdzenie w wiadomości e-mail, którą do Ciebie wyślemy. W kolejnej wiadomości otrzymasz prezent. Jeżeli wiadomość nie dotarła do Twojej skrzynki, sprawdź folder spam lub inne foldery: oferty, powiadomienia, itp.