Kategoria artykułów:

TAM I Z POWROTEM

„W pewnej norze ziemnej mieszkał sobie pewien hobbit”. To zdanie dzieci Smoczycy usłyszały tygodnie temu, w czasie gdy za oknami co jakiś czas przejeżdżał radiowóz z megafonem na dachu. Dźwięk odbijający się echem między blokami nie miał nic wspólnego z charakterystyczną melodyjką, która w latach 90. wywoływała na dwór i małych, i dużych. Obwoźna sprzedaż lodów – to był hit. Sygnał z radiowozu miał przeciwne zadanie. Jeszcze dzieci się dobrze nie obudziły, a już słyszały porykiwanie: „Zostań w domu”. To właśnie wtedy, pewnego wieczoru, Smoczyca włączyła audiobooka i zaczęła się wędrówka w towarzystwie hobbita i krasnoludów. Cała rodzina chętnie słuchała – jedni przy tym gotowali, inni układali puzzle, jeszcze inni odbębniali jakąś robotę niewymagającą zaangażowania myśli. Gdy nastał lipiec, kończyli już słuchać Władcy pierścieni . Dziewczynki, nawet najmłodsza, były zachwycone.

Ponieważ te wakacje miały być inne (i ze względu na zasady bezpieczeństwa, i ze względu na przycięty budżet) Smoczyca wiedziała, że prócz kilku skromnych wyjazdów (chociażby na działkę znajomych) i jednodniowych wyskoków z miasta w przyrodę nie będzie jakichś wielkich podróży, o których marzyła w ciągu roku szkolnego. Kontynuacja podróży literackich będzie więc niezbędna. Drobnych wypraw rodzinnych zaczęło jednak przybywać i mieli na nie coraz lepsze pomysły.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze