Kategoria artykułów:

Gdy kryzys goni kryzys

Czy każdy może być superbohaterem?

"Obyś żył w ciekawych czasach"

Kilka lat temu można by uznać, że to życzliwe zdanie. Jednak przez ostatnie lata mocno doświadczamy, jak trudno jest funkcjonować, gdy dzieją się rzeczy wielkie i ważne.

Każdy z nas funkcjonuje w wielu różnych rolach: zawodowych, rodzinnych, przyjacielskich, społecznych. Łączy nas sieć powiązań i zależności, jak gęsto jest utkana, przekonaliśmy się w czasie pandemii. Ta jeszcze się nie skończyła, a już wydarzają się kolejne ogólnoświatowe sprawy.

Tak myślę, że o ile z samym kryzysem społecznym można sobie jakoś poradzić, to przecież on nie sprawia, że nasze małe i prywatne kryzysy ze zrozumieniem czekają w kolejce i ustępują sobie pierwszeństwa.

Czy wypada się nie zamartwiać?

Gdy dzieje się coś niespodziewanego, wielu z nas ma tendencję do emocjonalnego zaangażowania i wpada wręcz w mantrę zamartwiania się. Wojną, pandemią, huraganem na innym kontynencie, skrzywdzonym zwierzęciem z innego miasta. Trudno się od tego oderwać, zamartwiamy się, przeżywamy i trudno nam skupiać się na codziennych obowiązkach. Może pojawić się taka myśl, że to niemoralne nie przeżywać, nie empatyzować. Gdy tak się dzieje, można zadać sobie pytanie: co ja czuję i dlaczego to się dzieje? A potem zapytać samą/samego siebie: Czy mam na to wpływ, czy nie? Czy moje świadome zamartwianie się cokolwiek zmienia? Czy poprawia sytuację? Zazwyczaj odpowiedź brzmi: nie. Moje zamartwianie się, mój (jakże często słuszny) gniew nic nie zmienia na świecie, za to ja gorzej radzę sobie z codziennością.

W takim razie co? Mam nic nie robić, mam się znieczulić? Szczęśliwie w życiu mało jest zero-jedynkowych sytuacji. To, na co mamy wpływ, to nasze samopoczucie i nasze najbliższe otoczenie. Będąc uważnymi na siebie i innych, możemy działać, możemy mieć realny wpływ. Nie zmienimy losów świata, ale możemy poprawić funkcjonowanie swoje lub kogoś z najbliższego otoczenia. Aby to zrobić, trzeba jednak uczciwie odpowiedzieć sobie na parę ważnych pytań. Zastanówmy się wspólnie nad kilkoma z nich.

Czy muszę walczyć?

Wytrzymaj jeszcze trochę – wielu z nas powtarza sobie to zdanie i liczy, że potem będzie lepiej. Faktycznie, czasem jest tak, że musimy coś po prostu wytrzymać, gdy jednak chodzi o długotrwałą sytuację stresową, samo zaciskanie zębów nie wystarczy. To bardzo ważne, żeby uruchomić świadome myślenie.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w ramach prenumeraty.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.

Zyskaj dostęp online do wszystkich artykułów, które ukazały się na łamach Magazynu Kreda

Dostęp online do wszystkich artykułów oraz 4 kolejne wydania kwartalnika KREDA w wersji drukowanej prosto do twojego domu. Zamawiając prenumeratę stajesz się członkiem klubu KREDA. Sprawdź korzyści i dołącz już teraz.

0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

KREDA SKLEP