Kategoria artykułów:

Rodzina na pokładzie

W czasie długiej rodzinnej podróży samochodem czy pociągiem to pytanie na pewno padnie. Możemy jednak oddalić je w czasie, a także skutecznie zmniejszyć jego częstotliwość. „Daleko jeszcze?” – wyda się jedynie kichnięciem, a nie dramatyczną pieśnią z podziałem na głosy.

Odrobina nudy jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Niejednokrotnie wręcz przeciwnie: stwarzała pole dla nowych, ciekawych pomysłów. Jednak nie jest ona pożądanym gościem w czasie długiej podróży. Niestety właśnie wtedy lubi się narzucać ze szczególną siłą, zwłaszcza młodszym uczestnikom wyprawy, którzy najgorzej znoszą bezruch. To niebezpieczne ognisko zapalne! Jeśli dzieci zaczną marudzić, humory klapną wszystkim na pokładzie, zniecierpliwienie udzieli się kierowcy, a tego chyba nikt nie chce. Dopytywanie przez młodszych współpasażerów, czy „daleko jeszcze?”, to zjawisko powszechne i nieuchronne, ale jest kilka sposobów, by zmniejszyć jego częstotliwość i złagodzić skutki.

Audiobook dla wszystkich

Przy dużej rozpiętości wiekowej trudno wszystkich zadowolić jednym tytułem do wspólnego słuchania. Oczywiście młodzież zawsze może użyć swoich słuchawek i odciąć się od rodziny, ale może dadzą się jednak namówić chociażby do posłuchania o perypetiach Mikołajka. Brawurowo nagrane przez Jerzego Stuhra ubawią chyba wszystkich. Z historii poważniejszych (ale niepozbawionych humoru!) poleciłabym późną książkę Astrid Lindgren Ronja, córka zbójnika (czyta Wojciech Malajkat). W tej propozycji każdy znajdzie coś dla siebie. Starsi zostaną wciągnięci nie tylko w fabułę, lecz także w opisy ważnych relacji, głębokich emocji. Młodsi wsiąkną w przygodę, gdzie humor miesza się z grozą. Najmłodsi.... – ci być może niewiele zrozumieją, ale może i tak zastygną zasłuchani w kojący głos aktora. Do wspólnego słuchania nadają się oczywiście Opowieści z Narnii czy Hobbit , a gdy w samochodzie nie ma maluchów – Gra Endera oraz jej kontynuacja (jeśli na pokładzie są już tylko dorośli i młodzież). Tajemnica człowieka z blizną Pawła Beręsewicza to także książka miła do słuchania w większym gronie. Przed podróżą dobrze jest znaleźć przynajmniej dziesięć tytułów, które będzie można przedstawić pasażerom. W drodze losowania czy głosowania na pewno coś się w końcu wybierze.

Muzyka

Z muzyką może być podobny problem, gdy w samochodzie podróżuje sześciolatka z nastolatkiem, a nierzadko przekrój wiekowy jest przecież jeszcze bardziej urozmaicony. Przed podróżą można zachęcić dzieci do przygotowania własnych list przebojów (przyjmijmy po pięć piosenek, którymi podzielą się z nami w czasie drogi). Przydaje się do tego aplikacja spotify. Rodzinna lista przebojów, dzięki której można dzielić się swoimi muzycznymi odkryciami i upodobaniami, to okazja, by dowiedzieć się, co u młodzieży ostatnio na topie, a młodzież dowie się, o czym śpiewają ostatnio księżniczki w filmach Disneya. Buduje się relacja i jest zabawa. Każdy utwór jego wielbiciel zapowie osobiście jednym zdaniem. „Teraz wysłuchają Państwo śmiesznej piosenki wielkiego kraba z bajki Vaiana ” – zaanonsuje młodsza podróżniczka. Fanka piosenkarki Sanah zapowie nam być może przebój Królowa dram , a nastolatek może coś z cięższych gatunków. Obowiązuje jedna zasada: bez wulgarnych tekstów. Natomiast nieodpowiadający nam gatunek muzyczny znieśmy cierpliwie i bez zbędnych komentarzy, które, no cóż, czasem się cisną. Rodzice również mogą dołączyć swoje propozycje i w postaci świeżynek, i w postaci przebojów sprzed lat (a co, w końcu możemy uchodzić w pewnych dziedzinach za znawców!). Zawsze można wspólnie pośpiewać abstrakcyjne teksty z serialu Fineasz i Ferb lub posłuchać muzyki filmowej, która jest dobrym podkładem do widoków za oknem. RMF Classic – to radio pomaga odkrywać piękne kawałki. Warto spisywać tytuły i z tych najlepszych znowu zrobić własną playlistę.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze