Kategoria artykułów:

I TAK SIEDZĄ PRZED TYM EKRANEM…

W pewnych sferach prawidłową reakcją na pytanie: Jakie filmy albo bajki oglądają wasze dzieci? jest oczywiście dumne uniesienie głowy i stanowcza odpowiedź: Żadnych! Zwłaszcza, jeśli dziatki mają mniej niż osiem lat. Krępująco robi się, kiedy rzekomo wychowywany w środowisku wolnym od ekranów delikwent wykazuje się szczegółową znajomością perypetii psiego patrolu, a ponadto znakomicie naśladuje głosy Alvina i wiewiórek. Nieraz obserwowałam ten fenomen i myślę sobie, że doprawdy rodzice mogli sobie oszczędzić zażenowania i zwyczajnie przyznać, że dzieci oglądają nie tylko wykłady z Massachusetts Institute of Technology i turnieje szachowe, lecz także programy służące prostej nieszkodliwej rozrywce.

Nasi znają klasyki – Reksia czy Zaczarowany ołówek – i mainstreamowe osiągnięcia animacji komputerowej, te wszystkie Maksy i Ruby, Marta mówi i inne. Nie zaobserwowałam negatywnego wpływu na inteligencję i osobowość, a choćby i minimalny zaistniał – pół godziny świętego spokoju bywa niezbędne.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w ramach prenumeraty.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.

Zyskaj dostęp online do wszystkich artykułów, które ukazały się na łamach Magazynu Kreda

Dostęp online do wszystkich artykułów oraz 4 kolejne wydania kwartalnika KREDA w wersji drukowanej prosto do twojego domu. Zamawiając prenumeratę stajesz się członkiem klubu KREDA. Sprawdź korzyści i dołącz już teraz.

Udostępnij artykuł:
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze