Kategoria artykułów:

Dostrzec istotę oddychania

Autor: Artur Mnich

Oddech ma kluczowe znaczenie dla naszego zdrowia. Dlaczego zatem poświęcamy mu tak mało uwagi?

Fizjologia oddychania i rola przepony

Oddychanie dostarcza tlen do komórek ciała, w których spala substancje organiczne, ale i zbędne cząsteczki odpadowe z przemiany materii. Wzmożone dotlenienie organizmu po biegu lub długim spacerze aktywizuje jego funkcje fizjologiczne, poprzez które ciało staje się bardziej elastyczne, a myślenie – jasne i trzeźwe. Paradoksalnie gwałtowne i nerwowe oddychanie skutkuje niedotlenieniem, co może obniżyć nie tylko koncentrację i pamięć, lecz także wydolność układu krążenia.

Kiedyś, jeszcze jako student medycyny w połowie lat 80., uczestniczyłem w pewnej konferencji poświęconej m.in. alternatywnym metodom wzmacniania zdrowia. W pewnym momencie do mikrofonu podszedł niepozorny z wyglądu duński pediatra, który ściągnął buty i w skarpetkach wszedł na przykryty zielonym obrusem stół konferencyjny. Swój wykład częściowo poświęcił rozważaniom o zasadności podróży na Daleki Wschód w celu pobierania nauk od nauczycieli jogi, podkreślił, że „mistrzem” oddychania jest każde małe dziecko – niemowlę. Pod względem fizjologicznym niemowlęta i dzieci oddychają doskonale: biorąc oddech przez nos, przeponowo, adekwatnie do swojego wieku i rozwoju. Zachęcał do ich uważnego obserwowania – nie trzeba wyjeżdżać aż do Indii, prawdziwych mistrzów oddychania mamy w swoich domach.

Prawidłowy i fizjologiczny oddech jest: bezdźwięczny, nosowy, spokojny, swobodny i przeponowy. Występuje w liczbie ok. 8-12 oddechów na minutę. Uczestniczy w nim dolna część klatki piersiowej, co umożliwia prawidłowe dotlenienie organizmu. Nie chodzi tylko o pobranie powietrza do płuc – to dopiero pierwszy krok, ale także dostarczenie tlenu do komórek i tkanek na obwodzie organizmu. Oddychanie to proces biochemiczny, którego rzeczywiste dotlenienie polega na uwolnieniu tlenu przez krwinki czerwone do tkanek i komórek. Jednak organizm nie wchłania całości wdychanego tlenu, który u zdrowej osoby wynosi ok. 5 litrów na minutę. Osoba taka w spoczynku podczas wdechu pobiera ok. 75% tlenu. Wydawałoby się, że im częściej i głębiej oddychamy, tym bardziej dotleniamy organizm. Paradoks polega na tym, że jest odwrotnie. Spokojny dłuższy wydech niejako „dopycha tlen do komórek” i je alkalizuje. Japończycy takie oddychanie nazywają „embrionalnym”. Z kolei wysokość dwutlenku węgla reguluje ilość tlenu dostarczanego do organizmu przez hemoglobinę. Jeżeli jest go za mało, wtedy hemoglobina za silnie wiąże tlen i słabiej go uwalnia. Stąd, żeby zachować równowagę kwasowo-zasadową, organizm nie dopuszcza do nadmiernej utraty dwutlenku węgla i kompensuje to przez skurcz mięśni gładkich dróg oddechowych i naczyń krwionośnych oraz wzmaga wydzielanie śluzu w układzie oddechowym. Zatem zbyt częste i nadmiarowe oddychanie nie dotlenia organizmu, przez co zaburza funkcje poszczególnych układów.

Moi pacjenci na pierwszej wizycie otrzymują taką „instrukcję terapeutycznego oddychania”:

Oddychanie jest życiową potrzebą każdego człowieka. Świadome oddychanie jest jedną z szans na stawanie się w pełni osobą ludzką. To jedno z najmniejszych działań, przez które wpływamy na siebie samych. Prawidłowy tor oddychania i jego rytm powinny być istotne w umacnianiu zdrowia człowieka. Na ogół w spoczynku oddychamy nosem, powoli i bezgłośnie. Kiedy świadomie mówimy lub śpiewamy, oddech powinien podążać dynamicznie za tymi aktywnościami. Akty te są szansą na ugłośnienie czy wybrzmienie osoby w oto- czeniu na zewnątrz, ale i do wewnątrz, w ciele człowieka. Proporcja czasowa wdechu do wydechu powinna wynosić jeden do dwóch. Taką proporcję należy osiągnąć bardzo powoli, zaczynając na najmniejszej możliwej różnicy i raz na 7 dni wydłużając np. o ¼ fazę wydechu (w trakcie tej nauki traktuj siebie bardzo łagodnie, naucz się „gładzić swoje wnętrzności powietrzem”). Podczas takiego oddychania przepona naciska tzw. tłocznią brzuszną na wnętrzności i masuje układ wegetatywny. Leży on na mięśniach biodrowo-lędźwiowych w jamie brzusznej i pełni funkcję regenerującą cały układ nerwowy. Pamiętaj, że tlen pobrany do płuc dostaje się potem do komórek organizmu ciała, w którym tworzy środowisko zasadowe (alkaliczne). W silnym stresie następuje niedobór tlenu i dochodzi do zakwaszania organizmu. Głębokość wdechu i wydłużanie czasu wydechu ćwiczy główny mięsień oddechowy – przeponę. Skutkiem tego jest rozluźnienie napięcia mięśni i organizmu.

Wydawałoby się, że im częściej i głębiej oddychamy, tym bardziej dotleniamy organizm. Paradoks polega na tym, że jest odwrotnie.

Ćwiczenie oddychania przeponą to najtańszy sposób na pobudzenie i ożywienie ciała, wzrost witalności i lepsze samopoczucie! Oddychanie przeponowe jest dla naszego organizmu niezwykłym i niedocenianym źródłem energii. (Żeby sprawdzić, czy na co dzień oddychamy ustami, można przeprowadzić pewne doświadczenie. Polega na zaklejeniu ust na ok. godzinę, np. podczas oglądania filmu). Okazuje się, że już po 6 tygodniach można wyrobić nawyk oddychania nosem. Oddech przeponą można także wyrobić, przyjmując prawidłową i wyprostna pozycję ciała – chodząc z książką na głowie po pokoju lub wyobrażając sobie, że ktoś ciągnie nas za włosy na czubku głowy w stronę sufitu.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze