Kategoria artykułów:

„ Nowoczesny ” nauczyciel

Autor: Jan Sawicki

Listopad. Z jednej strony, u większości z nas, ambitne plany pod tytułem „w tym roku będę się dobrze uczyć” zostały już zweryfikowane przez życie. Wszystkie piękne długopisy i zeszyty okazały się niewystarczającym motywatorem do nauki, a na pierwszy plan wróciły inne sprawy. Z drugiej jednak strony, pogoda też już nie taka, jak pod koniec wakacji, kiedy to plany także były zgoła odmienne. Jedno i drugie może w tym przypadku okazać się jednak naszym sprzymierzeńcem. Do poniższych propozycji na listopad nie będziecie potrzebowali ani zeszytów i ołówków, ani dobrej pogody. Wystarczy komputer z dostępem do Internetu i odrobina dobrych chęci.

Ile to razy marzyłem, żeby mieć „nowoczesnych” nauczycieli. Co mam na myśli, pisząc „nowoczesny”? Odłożenie w końcu tego starego pożółkłego podręcznika, odejście na moment od wysłużonych scenariuszy lekcji czy sprawdzianów przygotowanych z gotowca. Marzyło mi się zawsze, żeby mój nauczyciel rozsyłał materiały mailowo, część zadań udostępniał na jakiejś szalonej platformie, która łączyłaby uczniów z nauczycielem, a na lekcji wykorzystywał materiały filmowe. Niestety, w mojej szkole nauczyciel w kwestii nowoczesności ograniczał się do mazania po tablicy interaktywnej. A gdyby wiedział o TED Ed!

TED to nie tylko wystąpienia!

No właśnie. TED Ed to platforma stworzona, jak się pewnie domyślacie, przez twórców konferencji TED. Można na niej znaleźć tysiące lekcji przygotowanych na bazie animacji, filmów TED lub filmów pochodzących z YouTube’a. Działanie jest proste. Wybierasz „lekcję”, oglądasz film (to na nim opiera się cały zamysł), a następnie przechodzisz przez trzy kroki. Pierwszy to „Think”. W skrócie: trzeba odpowiedzieć na pytania (stworzone przez autora lekcji) nawiązujące do filmiku. Następny krok to „Dig Deeper”. Tutaj autor zazwyczaj zamieszcza materiały, które pozwalają na zgłębienie tematu, stawia kluczowe dla danego problemu pytania – jednym słowem sprawia, że musisz w temat wsiąknąć nieco głębiej. I w końcu po trzecie i ostatnie: „Discuss” – wszyscy, którzy wzięli udział w „lekcji”, mogą się tu wypowiedzieć, zadać pytanie lub po prostu podyskutować na dany temat. Prawda, że fajnie?

To teraz uważajcie. To, co w tym pomyśle jest najciekawsze i najbardziej pociągające, to fakt, że lekcje może tworzyć KAŻDY! Ja, ty, twój nauczyciel czy rodzic. Wystarczy wybrać film z całych zasobów TED-a i innych dostępnych, stworzyć krótki quiz do materiału wideo, dodać dowolne treści dodatkowe, takie jak wstęp, rozwinięcie tematu, materiały do zagłębienia się w temat dla chętnych, czy zapoczątkować dyskusję. To wszystko. Ja stworzyłem kilka lekcji i zajęło mi to parę minut. Myślę, że warto z tego narzędzia skorzystać, nie tylko ze względu na jego walory edukacyjne, lecz także po to, żeby zapracować na to wyczekiwane zdanie od swoich dzieci „Mamo, ale ty jesteś nowoczesna!”.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze