Kategoria artykułów:

W MARCU JAK W GARNCU, czyli rysunek jako zapis pojmowania przestrzeni

Rysunek nie tylko jest przedstawieniem naszej wizji rzeczywistości. Jeżeli prześledzimy, jak zmienia się on wraz z wiekiem rysującego, dostrzeżemy zmianę naszej percepcji, sposobu poznawania i odczuwania świata. Dotyczy to zarówno dzieci, jak i osób dorosłych, które biorą do ręki ołówek i szkicownik po latach nierysowania.

O rysunku możemy mówić wiele i z różnych perspektyw. Proponuję dziś przyjrzeć się rysunkowi jako zapisowi naszego pojmowania przestrzeni rzeczywistej, szerzej: rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Nie chciałbym wprowadzać tonu wykładowego. Stąd też proszę o potraktowanie tej wypowiedzi jak zbioru kilku refleksji, którymi chciałbym zachęcić czytelników do przyjrzenia się, czym charakteryzuje się rysunek towarzyszący nam podczas kolejnych etapów życia.

Pierwsze kreski stawiane przez maluchy są zależne od zasięgu ramion dziecka, koordynacji ruchu rąk i możliwości manipulacyjnych dłoni. Dziecko uczy się panować nad odruchami, poznaje siebie na poziomie fizycznym, rozpoznaje czynności, nad którymi będzie panować w przyszłości. Rysunki nazywane bazgrotami zdają się nic nie przedstawiać. Nie jestem jednak całkowicie przekonany, czy jest tak rzeczywiście. Oczywiście zygzaki przechodzące z czasem w owale świadczą przede wszystkim o tym, w jaki sposób dziecko uczy się panowania nad swoimi rękami. Powtórzenia linii, znaków, owali mogą być wynikiem świadomego powtarzania wzorów, co może być dowodem na zapis powstający w oparciu o własne obserwacje, zanim dziecko zacznie wymawiać zrozumiałe słowa – taki rodzaj rysunkowego gaworzenia. Może to być dostrzeganie właśnie tych stawianych samodzielnie znaków graficznych skłaniające do powtórzeń. Rysowanie spostrzeżeń może być pierwszą formą ich świadomego komunikowania otoczeniu, a nawet poprzedzać zrozumiałą mowę. Źródłem tych znaków prawdopodobnie są pierwsze spostrzeżenia dotyczące otoczenia, o czym świadczyć może bardzo wczesne nazywanie przez dzieci (pozornie nic nieprzedstawiających) rysunków. Często rodzice są zaskakiwani, kiedy dziecko przynosi im nic nieprzypominający bazgrot i podając do oglądania, mówi, że to tata albo Zosia etc . Nazwy dotyczą zazwyczaj osób albo przedmiotów położonych najbliżej dziecka.

fot. Magdalena Lisak

Pierwsze zapisy relacji pomiędzy przedmiotami pojawiają się w rysunkach nieco starszych, kilkuletnich dzieci. Ważne jest rozpoznanie pomiędzy stronami: lewa – prawa (obrazujące na rysunku kierunki poziome) oraz góra – dół (oddające kierunek pionowy, podłoże, po którym się poruszamy, i nieboskłon znajdujący się powyżej nas). Wrażliwszych dorosłych zadziwić może zapisywanie przez dzieci przestrzeni i tematu rysunkowego „pomiędzy”. Obrazowanie przestrzenne posługuje się linią. Często podstawa rysunku bądź kartki jest linią terenu, a górna jej krawędź staje się niebem. Pomiędzy nimi rozgrywa się opowieść o życiu człowieka. Ziemia i niebo stają się konkretnymi obiektami w tej opowieści, nieskończoność zaś to kierunek poziomy. Z czasem, w wyniku ciągłych poszukiwań, pojawia się relacja pomiędzy centrum a otoczeniem. Ciekawe może być komponowanie tej relacji w formie widoku z góry, ukazującego jednocześnie boczne widoki rysowanych przedmiotów. Obrazy te przywołują na myśl kompozycje widoków rodem z egipskich piramid czy średniowiecznych manuskryptów. Pojawia się zasada im wyżej na rysunku, tym dalej od obserwatora. Inny wzór stanowią próby odwracania widoków płaskich, na lewo i na prawo lub na osi góra – dół. Pojawią się fragmenty świadomie rysowane „do góry nogami”. Wszystkie te próby opowiadania o przestrzeni mają charakter symboliczny, przyjmują formę powtarzanych, ale i wielokrotnie modyfikowanych schematów.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

KREDA SKLEP