Kategoria artykułów:

Iść albo nie iść – o korzyściach płynących z zajęć teatralnych

Kochają tworzyć teatr, choć na nim nie zarabiają. Oddają mu swój czas, zaangażowanie i serce. Nazywamy ich amatorami i w tym słowie kryje się największa korzyść płynąca z zajęć teatralnych.

Może brzmi to trochę zawile. Zwłaszcza jeśli skojarzymy słowo „amator” z kimś, kto wykonuje coś kiepsko i niefachowo. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę właściwe znaczenie słowa „amator”, czyli pochodzące od słowa „miłość”, zrozumiemy, że to, co robimy jako amatorzy (miłośnicy czegoś), przynosi nam największy pożytek.

Wśród wielu korzyści płynących z wysyłania dziecka na zajęcia aktorskie tę „potrzebę serca” uważam za najważniejszą. To ona sprawia, że wszyscy uczestnicy zajęć aktorskich mają odwagę realizować swoje twórcze potrzeby. Często początkowa motywacja do zapisania się na zajęcia teatralne bywa bardzo płytka. Ktoś chce się uczyć aktorstwa, żeby być sławnym i grać w serialach. Nie ma w tym nic złego. Zwłaszcza, że już po kilku spotkaniach każdy uczestnik odkrywa, że aktorstwo to coś więcej niż sława i powodzenie. To coś dużo bardziej satysfakcjonującego niż popularność i prestiż.

Przez 15 lat prowadzenia zajęć teatralnych i warsztatów aktorskich nie spotkałam nikogo, kto uczestniczy w tych zajęciach, choć „mu się nie chce” lub bo „mama kazała”. Na zajęcia teatralne przychodzą uczniowie kierujący się motywacją wewnętrzną, tacy, którzy chcą być na tych zajęciach i uczyć się. Taka osoba już na starcie gwarantuje sobie rozwój i czerpanie korzyści z tych zajęć. Dzieci nie trzeba do nich przekonywać ani podsuwać argumentów o korzyściach z nich płynących. Inaczej rzecz ma się z rodzicami. Oni lubią wiedzieć, czego ich dziecko nauczy się na warsztatach teatralnych. Czy nie skorzysta więcej, zapisując się na naukę języka obcego, gry na skrzypcach lub pływania symultanicznego?

Specjalnie dla tych rodziców wypunktujmy, co można zyskać:

  • Umiejętność pracy w zespole
  • Wrażliwość na drugiego człowieka
  • Umiejętność rozpoznawania i wyrażania emocji
  • Właściwą dykcję i impostację głosu
  • Pewność siebie, odwagę w spontanicznym wyrażaniu siebie
  • Umiejętność improwizacji i odnajdywania się w zaskakujących sytuacjach
  • Rozbudzanie wyobraźni i twórczego myślenia

Jeśli te korzyści nadal nie przekonują rodzica, to powinien pomyśleć o wspaniałej zabawie i radości, która czeka jego dziecko. A jeśli ten opis brzmi dla kogoś jak reklama wycieczki do Disneylandu, to niestety muszę przyznać, że tak właśnie jest! Zapisanie dziecka na zajęcia teatralne może okazać się najwspanialszą życiową przygodą. Być może zostanie zawodowym aktorem, ale równie dobrze umiejętności zdobyte na tych zajęciach wykorzysta w innych zawodach. Właściwie w każdym zawodzie te kompetencje są przydatne. Pytania o talent lub stwierdzenia typu „moje dziecko nie ma talentu aktorskiego” nie mają sensu i są krzywdzące. Jeśli uczeń wraca niezadowolony z zajęć teatralnych, moja rada jest prosta: poszukaj innego miejsca lub innego instruktora aktorstwa.

Przedstawienie, w którym grają rodzice i dzieci.

Zajęcia teatralne mają wpływ na całościowy rozwój psychofizyczny uczestników. Nauczanie powinno być podzielone na kolejne etapy przybliżające tajniki sztuki aktorskiej, a wykorzystywane techniki – dopasowane do wieku i umiejętności uczestników.

Młodsze dzieci uwielbiają najprostsze techniki, jakimi są: RZEŹBA lub STOPKLATKA . Polegają one na zastyganiu w sytuacji lub roli, którą wymyślamy. Rzeźba grupowa to ciekawy sprawdzian umiejętności odnalezienia się w zespole. Rzeźba może przedstawiać np. samolot lub rakietę. W takim zadaniu szybko wyłania się „reżyser”, ktoś, kto nawet bez słów będzie potrafił uformować RZEŹBĘ .

Uczestnicy zajęć tworzą rzeźbę pt. Samolot .

Wielką radość sprawia również odgrywanie ETIUD TEATRALNYCH . Są to proste scenki na zadany wcześniej temat. W tej technice pomocne mogą okazać się rekwizyty. Uczestnikom, którym trudniej odgrywać emocje, pomaga również muzyka budująca nastrój i ułatwiająca rozpoznawanie emocji. Praca nad emocjami jest ogromnie ważna w budowaniu roli.

Kolejny krok w poznawaniu techniki sztuki aktorskiej to IMPROWIZACJA . Ulubiona technika młodzieży. Doskonałe źródło zabawy dla osób spontanicznych, otwartych i kreatywnych. W teatrze mówi się, że – paradoksalnie – najciekawsza improwizacja to ta przygotowana. Nie wiem, czy tak jest, ale z pewnością sztuka improwizacji wymaga świetnie przygotowanego prowadzącego. Do dobrej improwizacji niezbędna jest luźna, kreatywna atmosfera na zajęciach.

Przez 15 lat prowadzenia zajęć teatralnych i warsztatów aktorskich nie spotkałam nikogo, kto uczestniczy w tych zajęciach, choć „mu się nie chce” lub bo „mama kazała”.

KREOWANIE POSTACI i  ANALIZA TEKSTU LITERACKIEGO to kolejny etap w rozwoju aktorskim. Jest to zwykle element tworzenia spektaklu, będącego bardzo ważnym zwieńczeniem pracy na zajęciach teatralnych. Polecam jednak zacząć przygodę z aktorstwem od zajęć warsztatowych. Dopiero po kilku miesiącach elementarnych zadań aktorskich możemy próbować stworzyć przedstawienie. Grupa powinna być zgrana, by wszyscy młodzi aktorzy mogli w komfortowy sposób uczestniczyć w tworzeniu spektaklu. Muszą czuć się jego częścią. Nie interesować się wybiórczo tylko swoją rolą, ale chcieć tworzyć i rozumieć całą historię.

Takie PRZEDSTAWIENIE to największa radość i realizacja twórczych potrzeb. Miesiące prób i ciężkiej pracy nad sobą i swoją rolą rekompensują brawa i entuzjazm publiczności. Jest to moment radości i spełnienia dla wszystkich uczestników zajęć teatralnych, bez względu na wiek.

W przedstawieniach reżyserowanych przeze mnie zdarza się, że aktorzy występują z własnym dzieckiem. To „najtrudniejszy” partner sceniczny. Najbardziej wymagający i krytyczny. Jednocześnie nic tak nie zbliża i nie otwiera, jak wspólne pokonywanie trudów i niemocy twórczej. Natomiast praca z dorosłymi nauczyła mnie, jak dużo trzeba przezwyciężyć w sobie, aby być twórczym na scenie. Dorośli uczestnicy moich zajęć to ludzie, dla których scena nie jest zupełnie obca. Prowadzą wystąpienia publiczne, szkolenia, wykłady. Bez trudu wcielają się w role ekspertów w swojej dziedzinie. Problem pojawia się, gdy na zajęciach teatralnych mają się wcielić w rolę kaczki albo delfina... Tu niezbędny okazuje się dystans do siebie, uśmiech i próba uwierzenia choć przez chwilę w kreowany świat.

WYOBRAŹNIA i KREATYWNOŚĆ to niezbędne cechy aktorów. Nie da się ich nauczyć, ale można je rozwijać. Właśnie dlatego zachęcam do uczestniczenia w zajęciach teatralnych od jak najwcześniejszego wieku. Myślę, że 7 rok życia to dobry moment na rozpoczęcie nauki aktorstwa. Młodsi uczestnicy mogą poznawać gry i zabawy teatralne wprowadzające w naukę aktorstwa. Na szczęście nie ma też górnej granicy wieku na rozpoczęcie przygody z aktorstwem. Dorośli uczestnicy zajęć aktorskich często kokieteryjnie mówią, że są już za starzy na kariery aktorskie. Dopowiadam wtedy, parafrazując McMurphy’ego z Lotu nad kukułczym gniazdem : przynajmniej spróbujcie!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze