Kategoria artykułów:

JAK UMUZYKALNIAĆ, CZYLI UCZYĆ MUZYKI, A NIE O MUZYCE

Teoria mówiąca o umuzykalnianiu niemowląt i małych dzieci bardzo mnie zaintrygowała. Na studiach uczono nas głównie metodyki prowadzenia zajęć z muzyki w szkole. A okazuje się, że wychowanie muzyczne powinno zaczynać się już w kołysce! Jak to możliwe, że przegapiono tak ważną sprawę? Przedstawiam moją przygodę z Teorią Uczenia się Muzyki profesora Edwina Eliasa Gordona.

Kiedy urodził się nasz najstarszy syn, dziś czternastoletni Sergiusz, musiałam uruchomić w sobie wszystkie pokłady cierpliwości i kreatywności. Przed jego urodzeniem nie wiedziałam zupełnie, czego się spodziewać. Oczywiście wiedziałam, że będę karmić piersią, zmieniać pieluszki, kąpać i kołysać naszego dzidziusia. Nie spodziewałam się tylko tego, że w większości sytuacji dzidziuś będzie miał inne zdanie na temat proponowanych mu aktywności. Piersi nie chciał, podczas kąpieli krzyczał, na spacerach wrzeszczał, smoczek wypluwał. Wyjątkiem było kołysanie. I ssanie. Bo po początkowych problemach z karmieniem Sergiusz bardzo polubił ssanie. Całe szczęście, choć dla mnie oznaczało to koniec życia na moich warunkach.

W ogóle życie z dzidziusiem było końcem życia na naszych warunkach. Sergiusz rósł jak na drożdżach i świetnie się rozwijał, ale spał tylko przy piersi albo kołysany w ramionach, natomiast gdy nie spał – nieustannie domagał się mojej uwagi. I wtedy zaczęłam śpiewać. Na początku szło mi niezbyt dobrze. Od czasu śpiewania w chórach minął już co najmniej rok, a nie powiem, żebym była typem, który śpiewa przy goleniu...

W każdym razie zaczęłam śpiewać przy kąpieli. Kiedy szłam pod prysznic, brałam ze sobą do łazienki leżaczek-bujaczek z Sergiuszem. Woda leciała z prysznica, a  z moich ust leciał „Malowany wózek, para siwych koni, pojadę daleko, nikt mnie nie dogoni!”.

Śpiewanie stało się koniecznością i codziennością. Uspokajało Sergiusza. Wkrótce znałam na pamięć mnóstwo dziecięcych piosenek i kołysanek. Gdy brakło mi pomysłu na kołysanki, improwizowałam. Rozśpiewałam się na dobre. Z czasem i Sergiusz się rozśpiewał. Trzeba przyznać, że rozgadał się też całkiem, całkiem. Buzia mu się nie zamykała. Kiedy nie monologował, śpiewał zasłyszane melodie i wymyślał swoje.

Minęły prawie trzy lata. Urodził się Cyryl. Cyryl nie domagał się śpiewania ani noszenia, a w każdym razie nie tyle, ile Sergiusz. Cyryl lubił obserwować starszego brata. Obserwować i słuchać!

Natomiast jeśli o mnie chodzi, zaczęłam odczuwać coś w rodzaju swędzenia mózgu, jak mawia prawie dorosły już teraz Sergiusz. Coś mi mówiło, że potrzebuję odmiany. Nowych wyzwań. Czyżby ruszyła uruchomiona przez narodziny dzieci machina kreatywności? Zapragnęłam spróbować swoich sił w zawodzie, do którego przygotowywałam się na studiach, a który porzuciłam na rzecz pracy w korporacjach.

fot. Małgorzata Trajdos

Zaczęłam prowadzić zajęcia z muzykoterapii w prywatnym kameralnym żłobku. To było wyzwanie! Grupa dzieci niejednorodnych wiekowo, płaczących, krzyczących, rozbrykanych. Szukając materiałów i inspiracji, trafiłam na informację o kursie na temat umuzykalniania niemowląt i małych dzieci. Był to kurs oparty na Teorii Uczenia się Muzyki amerykańskiego profesora Edwina Eliasa Gordona (MLT – Music Learning Theory).

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w ramach prenumeraty.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.

Zyskaj dostęp online do wszystkich artykułów, które ukazały się na łamach Magazynu Kreda

Dostęp online do wszystkich artykułów oraz 4 kolejne wydania kwartalnika KREDA w wersji drukowanej prosto do twojego domu. Zamawiając prenumeratę stajesz się członkiem klubu KREDA. Sprawdź korzyści i dołącz już teraz.

Udostępnij artykuł:
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

KREDA SKLEP

Newsletter #kredateam

Zapisz się na nasz newsletter i odbierz prezent: pełne wydanie Kreda „Neurodydaktyka” w wersji PDF

Wpisz poniżej swoje dane, a my wyślemy prezent na Twoją skrzynkę e-mail.

Podanie powyższych informacji jest równoznaczne z zapisem na newsletter Kredy. Możesz wypisać się w dowolnym momencie.

Jeżeli po raz pierwszy rejestrujesz się w naszym systemie, potwierdź Twój adres e-mail. W tym celu kliknij potwierdzenie w wiadomości e-mail, którą do Ciebie wyślemy. W kolejnej wiadomości otrzymasz prezent. Jeżeli wiadomość nie dotarła do Twojej skrzynki, sprawdź folder spam lub inne foldery: oferty, powiadomienia, itp.