Kategoria artykułów:

Narracja w praktyce

W zeszłym miesiącu poznaliśmy najważniejsze informacje dotyczące sztuki narracji. A jak można ją wprowadzić w życie?

1. Szukamy „żywych książek”

Cały czas mamy książki, książki, w których roi sią od pomysłów, świeżych, pochodzących z umysłów mędrców, dotyczących każdego przedmiotu, z którym chcemy zapoznać dzieci.
Charlotte Mason

To, czego najbardziej potrzebujemy do narracji, to „żywa książka”. Czym są żywe książki? To książki, które przekazują pomysły, idee, a nie tylko suche fakty. Czytając, widzimy oczyma wyobraźni opisany świat, koncepcja i temat w nich zawarte ożywają. To książki pisane przez mistrzów i fascynatów danym tematem, które rozbudzą w czytelniku entuzjazm i są natchnieniem dla wyobraźni.

Niestety obecnie wydawane podręczniki, które zawierają zwykle suchy tekst informacyjny, nie należą do „żywych książek”. W domu posługujemy się nimi ze względu na ciekawe ilustracje i reprodukcje w nich zamieszczone, przeglądamy je też przed egzaminami. Do studiowania poszukujemy jednak innych źródeł, prezentujących wyższy poziom literacki.

Bardzo przyjemnym rozpoczęciem nauki narracji jest skupienie się na czytaniu i opowiadaniu Bajek Ezopa. Są to krótkie utwory zakończone morałem, które zainteresują zarówno młodsze, jak i starsze dzieci. Gdy zaczynaliśmy praktykować narrację ustną, codziennie rano czytaliśmy jedną z bajek i opowiadaliśmy ją. Kiedy przywykliśmy już do samego procesu narracji, zaczęliśmy powoli sięgać po inne teksty. Teraz takie książki, w których ważna jest kontynuacja i istotne uważne śledzenie fabuły, czytamy codziennie, np. po całym rozdziale. Niektóre książki „rotujemy” w zależności od dnia tygodnia albo zaistniałej sytuacji.

Przy odrobinie chęci można znaleźć prawdziwe skarby literatury z każdego wybranego zagadnienia. Narracja takich „żywych książek” (living books ), które budzą zachwyt i działają na wyobraźnię, jest dużą przyjemnością.

2. Przypominamy, o czym ostatnio czytaliśmy

Zanim zabierzemy się do lektury kolejnego fragmentu książki bądź opowiadania danego tekstu, przypominamy sobie, o czym czytaliśmy ostatnim razem. (Kiedy zaczynamy czytać nową książkę, ten krok pomijamy. Na ogół jednak będziemy kontynuować tekst czytany uprzednio).

Przypominamy, ale nie czytamy ponownie! Nawet kiedy dziecko stwierdzi, że nic kompletnie nie jest w stanie sobie przypomnieć, nie powtarzamy żadnej lekcji. Możemy sami rozpocząć opowiadanie ustne, a dziecko szybko będzie kontynuować. Czasem to my wybieramy osobę do narracji, niekiedy ktoś sam się zgłasza, kiedy indziej zaczynamy od najmłodszego dziecka i po kolei każdy coś opowiada. Możliwości jest mnóstwo, ważne, żeby cały czas iść do przodu. W przeciwnym razie mózg dziecka się rozleniwia. Podkreślam: nie czytamy ponownie! Po pewnym czasie młody narrator będzie się coraz lepiej skupiał i zwracał większą uwagę na to, co słyszy lub czyta. W ten sposób pomożemy wyrobić w dziecku nawyk pełnej koncentracji.

3. Rozbudzamy zainteresowanie

Na czym polega rozbudzanie zainteresowania, tzw. scaffolding (ang. rusztowanie)? Przed przeczytaniem nowego tekstu staram się rozbudzić zainteresowanie moich słuchaczy. To bardzo krótkie „przygotowanie sceny”, zanim przejdziemy do tekstu. Nie zdradzamy jego treści, ale podajemy kilka szczegółów, które mogą pomóc w zrozumieniu. Nie jest to niezbędne, ale w niektórych przypadkach warto zawczasu wypisać kilka słów, które mogą być niezrozumiałe lub nowe.

CO JESZCZE MOŻE SIĘ PRZYDAĆ?

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

KREDA SKLEP