Po pierwsze...
RODZINA
Rodzina jest znakomitą przestrzenią, w której dzieci mogą rozwijać wiarę. Rodzice, niezależnie od stopnia swojego religijnego zaawansowania, są pierwszymi i najlepszymi wychowawcami, nauczycielami oraz mistrzami w jej przekazywaniu. Dlaczego? Ponieważ dzieje się to w sposób niezwykle naturalny i niejako „przy okazji”. Dzieci – patrząc na codzienne życie swoich rodziców, na ich relacje, sposób, w jaki się odnoszą do siebie oraz innych wokół, a także atmosferę panującą w ich domu – chłoną rzeczywistość, która jest dla nich czymś zupełnie naturalnym. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak wielkie znaczenie dla naszych dzieci ma ta codzienność, jak jest istotna w kształtowaniu spojrzenia na siebie i otaczający świat. To oczywiście dotyczy również przestrzeni wiary i wszystkiego, co z nią związane. W tym kontekście szczególnie ważna jest nasza relacja małżeńska. Warto wykorzystać tę niezwykłą moc, pamiętając, że kiedy dbamy o tę relację – inwestując nieustannie czas, przełamując nierzadko trudne bariery, własne ograniczenia i lęki – kładziemy fundament do tworzenia silnych więzi z naszymi dziećmi oraz budujemy mocną bazę otwierającą na przestrzeń duchową.
Po drugie...
WSPÓLNOTA
Nie chcemy zamykać się we własnych czterech ścianach. Szukamy innych rodzin, z którymi będziemy mogli poprowadzić nas samych i nasze dzieci ku Bogu. Wymiana doświadczeń, wspieranie się w trudnościach i dzielenie radości są bezcennym darem na drodze przygotowań własnych dzieci do sakramentów. Fantastyczne jest również doświadczenie przyjaźni pomiędzy rodzicami, ale też pomiędzy dziećmi. Gdy jest nas więcej, gdy siedzimy obok siebie w kościele podczas Mszy, gdy wspólnie się do niej przygotowujemy, a następnie ją przeżywamy, jest nam zwyczajnie prościej. Jedni niosą drugich. Nie mówiąc już o różnych formach zaangażowania i możliwości bardzo aktywnego w niej uczestnictwa. Tutaj wielką rolę odgrywa także starsze rodzeństwo, które pociąga za sobą młodszych.
Po trzecie...















-640x470.jpg)

