Wspieranie dzieci w edukacji językowej domu jest bardzo cenne. Oczywiście, uczniowie w szkole czy przedszkolu mają odpowiednie zajęcia, które między innymi rozszerzają zakres słownictwa. Jednak jako rodzice często chcemy wspierać nasze dzieci w poznawaniu bogactwa języka angielskiego w domowym zaciszu. To pomaga w jego nauce, dodaje także pewności siebie i zachęca do posługiwania się nim. A korzystanie z gier i zabaw powoduje, że słowa, frazy lub różne konstrukcje same „wchodzą do głowy” – często w sposób nieuświadomiony.
Jeśli zabawy będą sprawiały radość, to dzieci chętnie będą w nich uczestniczyć. Pomocna może się okazać także powtarzalna struktura gry: mogą znaleźć się w niej systematycznie przypominane proste frazy. Dzięki nim dziecko będzie chętniej i łatwiej powtarzać.
Pojawia się jednak pytanie: jakie gry i zabawy językowe można zaproponować naszym dzieciom w domu? Zwłaszcza jeżeli chcemy, by nie były one trudne do przeprowadzenia oraz długotrwałe w przygotowaniu. Proponuję zapoznać się z poniższym zestawieniem i wybrać kilka propozycji na dobry początek.
Na co zwrócić uwagę?
Pomyślmy najpierw, jaki charakter mają nasze pociechy, co lubią robić, jakie są ich preferencje. Jako rodzice z całą pewnością wiemy, w jakich godzinach nasze dzieci są najbardziej kreatywne, a kiedy potrzebują odpoczynku i wyciszenia.
Powinniśmy też rozważyć, w jakich aspektach możemy wspierać dzieci najbardziej i jakiego rodzaju gry lub zabawy pomogą skutecznie zrealizować to zadanie. Może zdarzyć się, że gry i zabawy, które przygotujemy i na które przeznaczymy najwięcej czasu, nie będą aż tak bardzo docenione, jak te wymyślone spontanicznie. Przykładowo mogą być to zabawy czy gry z użyciem przedmiotów, które dziecku spodobają się najbardziej.
Sama pamiętam kilka takich sytuacji, kiedy przygotowałam się sumiennie, a okazało się, że największym zainteresowaniem dziecka cieszyły się moje niebieskie korale, które miały kształt motyli oraz zawierały w sobie elementy wydające dźwięki. Zamiast forsować wtedy przygotowaną grę, zamieniłam ją i dostosowałam tak, aby użyć podczas zabawy właśnie tych korali, które budziły takie zainteresowanie malucha.
Ucząc dzieci w domu, powinniśmy być bardzo elastyczni i otwarci na to, co podoba się dzieciom. Nie jesteśmy w szkole i nie mamy (ani nie musimy realizować!) żadnej konkretnej gry bądź zabawy. Chcemy pomóc dzieciom w pojmowaniu świata przez pryzmat angielskiego i w wesołej atmosferze. Jeśli więc i my dobrze się bawimy, a czas upływa bardzo szybko – to znak, że mamy świetne warunki do grania. Wtedy „nauka” następuje w sposób naturalny i zostaje w pamięci na dłużej.
Pamiętajmy, że edukacja w domu różni się od nauki w szkole. Powinniśmy do niej podchodzić z dużym dystansem, otwartością, chęcią na zabawę i brakiem oczekiwań dotyczących szybkiego zapamiętywania wszystkich słów i fraz. Prawdą jest, że dzieci uczą się szybko, ale bez odpowiedniej stymulacji i powtórki w określonym czasie informacje te równie szybko zapominają. Jeśli uczymy nasze dzieci za pomocą gier i zabaw językowych, powinniśmy przede wszystkim założyć dobrą zabawę i brak oczekiwań związanych z perfekcyjnym opanowaniem podanych słów.
Wiele razy zdarzyło mi się odwiedzać dzieci, których rodzice opowiadali mi następującą historię. Dziecko miało bardzo duży kontakt z językiem, jednakże nie chciało za bardzo mówić. A gdy już się odzywało, było bardzo nieśmiałe. Trwało to przez dłuższy czas. Pewnego dnia dziecko zaczęło operować słownictwem poznanym w grach i zabawach zupełnie naturalnie i automatycznie, bez żadnego większego wysiłku. Podobny scenariusz może się zrealizować także w waszym domu!
CO NALEŻY WZIĄĆ POD UWAGĘ PRZY UCZENIU W DOMU?
->Znajdźmy odpowiedni czas na zabawy.
->Wspierajmy mocne strony naszych dzieci.
->Pozwólmy sobie na zmianę i na eksperymenty.
->Bądźmy otwarci na sugestie ze strony dzieci.
->Przyjmujmy postawę otwartą i pełną akceptacji na przeróżne zabawy po angielsku.
->Szukajmy inspiracji w otaczającym nas świecie.
->Testujemy i miksujmy różne rozwiązania.
Więcej radości czy wyzwań?
Co możemy wziąć pod uwagę, aby zabawy z dziećmi przyniosły więcej radości? Przede wszystkim powinny być... zabawne! Brzmi banalnie, ale naprawdę warto to podkreślić. Jeśli zabawy będą sprawiały radość, to dzieci chętnie będą w nich uczestniczyć. Pomocna może się okazać także powtarzalna struktura gry: mogą znaleźć się w niej systematycznie przypominane proste frazy. Dzięki nim dziecko będzie chętniej i łatwiej powtarzać. Wspomoże to zarazem skuteczne zapamiętywanie i modelowanie oraz odtworzenie zabawy. Jeśli proponujemy rymowanki lub piosenki, zwróćmy uwagę, by były to melodie miłe dla ucha danego dziecka. Przy grach i zabawach w domu mamy możliwość zmieniać czy dopasowywać melodie do upodobań naszego małego słuchacza. Każdy ma przecież prawo do swoich preferencji muzycznych. Warto za nimi podążać.
Co jeszcze jest istotne? My, rodzice, powinniśmy się czuć dobrze. Jeśli mamy dobre nastawienie do spędzenia wolnego czasu na grach i zabawach językowych, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nasze dziecko to doceni i będzie z nami współpracować. Im więcej dobrego ruchu i myśli włożymy do zabawy, tym ciekawsze będzie jej przeprowadzenie. Dzięki temu zwiększamy szansę, by zabawa spodobała się na tyle, że będziemy grać w nią częściej. Co ważne: z przyjemnością!
Jednym z większych wyzwań jest to, że nie możemy przewidzieć, jak się dana zabawa zakończy. Możemy być przygotowani najlepiej, jak potrafimy, ale jeśli naszemu dziecku coś się nie spodoba, to i tak cały plan legnie w gruzach. Nie powinno to stanowić dla nas jednak żadnej przeszkody, ponieważ chodzi także o eksperymenty oraz o dobre podejście do zabawy z dzieckiem.

Gry i zabawy w edukacji wczesnoszkolnej
Pamiętam ten moment, gdy weszłam po raz pierwszy z nauczycielem prowadzącym do sali przedszkolnej pełnej dzieci. Naszym zadaniem było przeprowadzenie dla nich gier i zabaw językowych. Wciąż czuję moje ówczesne lekkie zdenerwowanie i to napięcie: czy wymyślony i opracowany zestaw spodoba się małym uczestnikom? I choć te zajęcia trwały zaledwie około kwadransa, to już po kilku minutach wiedziałam, że dzieciom bardzo spodobały się moje propozycje i chciały w nie grać od początku przez całe spotkanie. Co wyróżniało te gry na tle innych? Przede wszystkim to, że były łatwe, szybkie do zapamiętania, aktywowały ruch dzieci oraz wypowiadanie prostych fraz lub wyrazów. Poniżej przedstawiam kilka pomysłów sprawdzonych w domu. Od razu dodam, że można je dowolnie modyfikować – niech stanowią inspirację.
Czego (lub kogo) nie ma?
Jest to zabawa, w którą z łatwością możemy grać w większej grupie, ale z powodzeniem da się ją zastosować także w domu. Gra polega na tym, że z grupy dzieci jedno zostaje wybrane i chowa się lub opuszcza salę/pokój. Reszta uczestników ma za zadanie zgadnąć, kogo nie ma. Cała zabawa odgrywa się przy zamkniętych oczach – tak aby nie było możliwości podglądania.
W warunkach domowych możemy przeprowadzić tę zabawę w bardzo prosty sposób. Jeśli gramy z jednym dzieckiem, wybieramy kilka przedmiotów, których nazwy są proste do zapamiętania lub których nazwy są już znane. Rozkładamy wybrane rzeczy na stole, kocu czy dywanie w odpowiedniej kolejności. Prosimy dziecko, aby przyjrzało się dokładnie przedmiotom, które znajdują się przed nim, i powtórzyło wszystkie nazwy. Wyrazy można powtarzać, śpiewając, rymując, mówiąc cicho bądź głośno lub modulując głos w inny sposób. (Swoją drogą to też pomysł sam w sobie na szybką grę językową).
Następnie dziecko zamyka oczy i odwraca głowę. A my zabieramy jeden przedmiot i chowamy go za siebie. Zadaniem uczestnika jest odgadnięcie i wypowiedzenie na głos w języku angielskim nazwy przedmiotu, którego nie ma. Do tego stosujemy także krótkie pytanie What is absent? I odpowiedź, na przykład Pen is absent . W oryginalnej wersji zapytalibyśmy o osobę, a pytanie brzmiałoby Who is absent?
Jeżeli chcemy pokazać dziecku, na czym polega ta gra i weźmiemy kilka pluszaków, które mają określone imiona – wtedy możemy pytać Who is absent? Odpowiedź: Uszatek is absent! Mimo swojej prostoty zabawa daje wiele różnych możliwości na powtarzanie z dzieckiem podstawowych rzeczowników oraz nazw własnych. Do tego zawsze możemy zastosować różne modyfikacje: liczbę przedmiotów, liczbę dzieci biorących udział w zabawie czy sposób chowania przedmiotu itp.
Rysowanki-zgadywanki
Inną świetną zabawą są rysowanki. Najlepiej sprawdzi się mała tablica lub tabliczka suchościeralna, do tego pisak i gąbka lub chusteczka do zmazywania. Przed przystąpieniem do zabawy powtórzmy z dzieckiem najczęściej używane słowa lub frazy, które potem mogą być użyte w zabawie. Dobrym sposobem jest też zaśpiewanie kilku piosenek czy rymowanek zawierających zróżnicowane słownictwo, tak aby dziecko przypomniało sobie, ile słów już zna. Rysowanki to zabawa, która świetnie sprawdzi się dla każdego rodzica. Nie musimy mieć żadnych specjalnych umiejętności plastycznych. Grać można na kilka sposobów. W jednej wersji to my (jako rodzice) zaczynamy rysować jakiś przedmiot. Rysujemy go powoli, aby dziecko miało czas domyślić się, jaki przedmiot będziemy chcieli narysować, i odgadnąć jego nazwę. Jeśli dziecko jest młodsze, może użyć samej nazwy przedmiotu. Jeśli jest nieco starsze, może powiedzieć także całą frazę, na przykład It's a flower.
W innej wersji tej samej gry mamy do dyspozycji dwie tabliczki i każdy tworzy swój rysunek. Pamiętajmy, aby zaznaczyć, że rysunek powinien być prosty i poglądowy – tak aby łatwo było zgadnąć, co się na nim znajduje. Zaczynamy od ustalenia wspólnej kategorii wyrazów. Mogą być to słowa z wybranej tematyki: zwierzęta, kolory, członkowie rodziny, proste nazwy przedmiotów w domu i tym podobne. Najlepiej, aby dziecko zaczęło od rysowania swojego rysunku. Dobrą praktyką jest zgadywanie dopiero pod koniec rysowania danego przedmiotu, dzięki czemu nawet najmłodsi uczestnicy mają czas na spokojnie narysowanie. Jeśli zdarzy się, że dziecko nie jest w stanie przypomnieć sobie nazwy danego wyrazu po angielsku, możemy zawsze podpowiedzieć pierwsze sylaby. To często bardzo pomaga. Jeśli dziecko ma swoją ulubioną maskotkę, warto z niej skorzystać – niech „podpowiada” dziecku literki danego wyrazu. Bardzo ważne jest, żeby zgadywanki wywoływały dużo radości.
W kolejnym wariancie tej samej zabawy wykorzystujemy jakąś dobrze nam wszystkim znaną piosenkę. Dziecko rysuje swój przedmiot tak długo, jak długo odtwarzana jest piosenka po angielsku. Po zatrzymaniu muzyki trzeba przestać rysować – wtedy my staramy się zgadnąć nazwę danego przedmiotu. Jeśli nam się nie udało, odtwarzamy muzykę dalej, a dziecko ponawia rysowanie. Może okazać się, że takie rysowanki z muzyką dostarczą jeszcze więcej pozytywnych bodźców, a dziecko osłucha się z różnymi frazami w języku angielskim.
Mummy/Daddy says
To adaptacja bardzo popularnej zabawy pod tytułem Simon says . Na czym polega gra? Za każdym razem, gdy powiemy dziecku mummy says i dodamy komendę w języku angielskim, wykonujemy ją wspólnie. Natomiast jeśli powiemy samą komendę (bez tego wstępu), wtedy nie należy jej wykonywać. Zabawa świetnie sprawdza się nie tylko przy dużej liczbie dzieci, lecz także jeżeli jesteśmy rodzicami dwójki. Przed przystąpieniem do gry należy tylko sprawdzić i powtórzyć kilka podstawowych komend w języku angielskim. Najczęściej używane są zwroty, takie jak: stand up , sit down , turn around , clap your hands , touch the sky , shake your hands . Im więcej słów i fraz znają dzieci, tym bardziej rozbudowane komendy możemy stosować.
Jeśli proponujemy rymowanki lub piosenki, zwróćmy uwagę, by były to melodie miłe dla ucha danego dziecka. Przy grach i zabawach w domu mamy możliwość zmieniać czy dopasowywać melodie do upodobań naszego małego słuchacza. Każdy ma przecież prawo do swoich preferencji muzycznych. Warto za nimi podążać.
W innej wersji tej samej gry zmieniamy wyraz początkowy na imię dziecka, na przykład Kasia says ... Jeszcze więcej radości może sprawić to, że czasem celowo się pomylimy. Mówimy coś, a wykonujemy inną komendę. Dzięki temu sprawdzimy, czy dziecko dostrzega różnicę. Przy tego rodzaju grze z powodzeniem możemy wykorzystać także ulubione dziecięce maskotki lub pacynki. Wtedy to pluszaki będą prosiły o wykonywanie danych komend.
KLASY 1–3
Dzieciom w tym wieku warto zaproponować zabawy uwzględniające jeszcze więcej ruchu i nieco dłuższe sformułowania czy frazy w języku angielskim. Jeśli czujemy taką potrzebę, a dzieci wykazują ku temu chęci, spróbujmy zacząć od wydłużenia lub dodawania elementów do zabaw zaproponowanych we wcześniejszych akapitach.
Run to, jump to!
Zabawa, która przypadnie do gustu wszystkim dzieciom, dla których ruch jest nieodłącznym elementem uczenia się. Warto zastosować ją na początek, aby wykorzystać trochę dziecięcej energii w pozytywny sposób. Przy założeniu, że powtórzyliśmy różnego rodzaju komendy lub nauczyliśmy dziecko kilku prostych poleceń, możemy przystąpić do gry. Ustalamy, gdzie znajduje się linia startu, a gdzie – mety. Naszym wspólnym zadaniem jest wykonanie danej komendy od startu aż do mety. Przykładowo: jeżeli wybierzemy i powiemy na głos komendy Run to the chair , oboje zaczynamy ją wykonywać. Możemy także grać naprzemiennie. Wtedy za każdym razem tylko jeden zawodnik wykonuje daną komendę. Dobrym pomysłem jest, aby dziecko także dawało nam zadania do wykonania. Pewnym ograniczeniem w tej zabawie jest zwrócenie uwagi na bezpieczeństwo. Im młodsze dzieci, tym dystans do pokonania powinien być krótszy, a komendy łatwiejsze. Dodatkowo unikamy grania w tę grę w okolicach przedmiotów, które posiadają kanty lub o które można zahaczyć.
Bingo
Mimo że jest to popularna gra, którą zna prawie każdy, warto pomyśleć o niej w nieco innym kontekście. Dla dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej można wydrukować kartoniki z planszami do gry. Jednak o wiele ciekawsze będzie znalezienie i ułożenie 9 przedmiotów na podłodze, a ze sznurków lub wstążek wykonanie odpowiednich pól do gry – czyli siatki. Aby zadanie było łatwiejsze, możemy zacząć od 9 pól. Układamy na nich różne przedmioty. Jeśli chcemy poćwiczyć kolory, kładziemy różne kolorowe karteczki. Jeśli chcemy poćwiczyć nazwy przedmiotów, to układamy te wszystkie przedmioty. Następnie przygotowujemy 9 chusteczek higienicznych i rozkładamy je. Za każdym razem, gdy podajemy dziecku dany wyraz, który znajduje się na macie do gry, nasz mały gracz zakrywa ten przedmiot chusteczką. Gdy trzy przedmioty zostaną przykryte, dziecko krzyczy bingo – wtedy sprawdzamy, czy bingo faktycznie zostało osiągnięte.
Przed przystąpieniem do zabawy powtórzmy z dzieckiem najczęściej używane słowa lub frazy, które potem mogą być użyte w zabawie. Dobrym sposobem jest też zaśpiewanie kilku piosenek czy rymowanek zawierających zróżnicowane słownictwo, tak aby dziecko przypomniało sobie, ile słów już zna.
Istnieje kilka innych wariantów tej gry. Zamiast układania przedmiotów zapisujemy ich nazwy na kartce lub rysujemy je i układamy na określonych polach. Możemy także zastosować w jednej karcie pracy ustawienie zarówno przedmiotów, jak i samych nazw. Jeśli dziecko jest gotowe, zwiększmy liczbę pól lub przyspieszmy wypowiadanie danych wyrazów. Dodatkowo możemy zastosować także wyrazy wprowadzające, na przykład I have got a ... lub This is .... Z całą pewnością nasze dziecko będzie również bardzo zadowolone, kiedy będzie mogło samo instruować nas i wydawać komendy dotyczące gry w bingo.
Co to jest?
W tej zabawie opisujemy dziecku w krótkich zdaniach obiekt, który jest przedmiotem danej rundy. Zadanie polega na odgadnięciu jego nazwy, a jeżeli to możliwe – przyniesieniu go lub wskazaniu ręką. Przy opisywaniu przedmiotów musimy być pewni, że dziecko kojarzy określone frazy, np. This is big /small /etc., It has got ... oraz wyrazy takie jak: It is on /in /under ... Może wydawać się, że tych słów i zdań jest zbyt wiele, ale wcale tak nie jest. Dzięki różnym grom i zabawom – przy odpowiednio przygotowanych powtórkach – dziecko jest w stanie bardzo wiele rzeczy połączyć. Warto prowadzić tę zabawę, zmieniając się miejscami. Dodatkowo dla ułatwienia można dodać kategorię wyrazu lub określić miejsce, w którym znajduje się opisywany obiekt, na przykład This is in this room , This is on the table .
KLASY 4–6
Biorąc pod uwagę wiek naszych dzieci, powinniśmy przede wszystkim pracować nad tym, aby nasze pociechy chciały same z siebie mówić więcej od nas podczas gier. Bardzo ważne jest przełamywanie się i mówienie w języku angielskim, konstruowanie coraz dłuższych słów czy fraz. Poniższe propozycje z całą pewnością pomogą odnieść sukces i miło spędzić czas.
10 pytań
W tej grze wybieramy 1 przedmiot, który następnie staramy się zgadnąć. Jeśli dziecko wybiera daną rzecz, to my zadajemy mu 10 pytań. W oryginalnej wersji tej zabawy po 10 pytaniach musimy spróbować odgadnąć, jaki przedmiot został wybrany. Żeby zabawa nie była tak oczywista, możemy dodatkowo ją rozbudować. Co warto dodać? Zmieńmy liczbę pytań, po których mamy odgadnąć dany wyraz. Zadajmy innego rodzaju pytania. Określmy, że odpowiedzi na pytania mogą być tylko „tak” lub „nie”. Możemy też zaproponować, aby odpowiedzi były inne – mogą być wypowiadane w różny sposób: głośno, cicho, szeptem itp. Zabawa daje świetne możliwości na wypróbowanie zadawania pytań w prostych konstrukcjach, np. Has it got…? Is it…? Does it have…? Can we use it…? Im starsze dziecko, tym pytania powinny być dłuższe.
Zegarek
Ciekawą propozycją dla dzieci starszych są gry na czas. Zegarek polega na tym, że mówimy różne wyrazy, które są skojarzone w dany sposób. Budujemy łańcuchy wyrazów na różnych zasadach. Z dziećmi młodszymi możemy grać na dane kategorie wyrazów, na przykład czasowniki, przymiotniki, miejsca, kierunki na mapie. Im dziecko starsze, tym ma mniej czasu na wypowiedzenie danego wyrazu do odpowiedniej kategorii. Przykładowy ciąg wyrazu dla kategorii czasowniki może wyglądać następująco run – hop – fly – swim – stomp – jump .
Dodatkowo, jako wydłużenie zabawy, możemy zmieniać długość fraz. Jeśli ćwiczymy ze starszymi dziećmi czynności wykonywane w domu, to łańcuch może wyglądać następująco: sweep the floor – wash the dishes – do the homework itp. Przy wypowiadaniu wyrazów możemy wymieniać się jakimś przedmiotem, na przykład rzucać sobie miękką piłkę, lub wykonywać inne czynności, chociażby podskakiwać lub klaskać za każdym razem, gdy wypowiadamy dane słowo. Wraz z wiekiem graczy złożoność fraz powinna wzrastać, a ilość czasu na wypowiedzenie danego wyrazu z danej kategorii – maleć. Finalnie możemy ustawić stoper na 5 czy 10 sekund i mówić do siebie krótkie zdania z danej kategorii.
Trzy fakty, jedno kłamstwo
Ta zabawa świetnie sprawdzi się u dzieci z bogatą wyobraźnią. W początkowej fazie gry prosimy o wymyślenie i wypowiedzenia 4 krótkich zdań. Jedno z nich nie będzie prawdą. Naszym zadaniem jest odgadnięcie, które zdanie jest nieprawdziwe. Gdy ta zasada gry będzie już dobrze znana, możemy spróbować swoich sił w bardziej rozbudowanej wersji. Każdy z nas myśli o znanej osobie i mówi o niej 4 zdania. Zadaniem przeciwnika jest odgadnięcie, które jest nieprawdziwe. Grając w tę grę, musimy mieć minimalną wiedzę dotyczącą danej gwiazdy, aktora, piłkarza. W innym wariancie tej gry możemy układać nie tylko zdania twierdzące, lecz także zaprzeczenia lub bardziej rozbudowane zdania.
Podsumowanie
Aby gry i zabawy w domu były owocne i kreatywne, powinniśmy myśleć o nich w kategoriach zabawy i dobrej rozrywki. Dobrze jest także odpowiednio wcześnie wykonać powtórkę słów i fraz, które będą użyte w danej grze. Jest to szczególnie ważne dla dzieci młodszych, ponieważ u nich istnieje większe ryzyko zapomnienia słów czy fraz. Młodsze dzieci mają też tendencję do szybszego zniechęcenia się, jeśli nie potrafią przypomnieć sobie odpowiedniego słowa.
Najlepsza wskazówka, która jest jednocześnie wyznacznikiem dobrej zabawy, to ta, że czas poświęcony na zabawy językowe upływa bardzo szybko zarówno nam, jak i dzieciom. Wtedy możemy być pewni, że wspólne rozrywki edukacyjne były bardzo owocne. A nasza pociecha z całą pewnością nie będzie mogła doczekać się następnych gier językowych!













_z_cyklu__Z_dzieci_cych_p_z_-640x470.jpg)


