Bez tego poczucia pozostaje w sercu wyrwa, rana, „dziura”, której nie sposób niczym zapełnić. Wiele z nas szuka różnych sposobów, by ten fundamentalny głód zaspokoić. Od najbardziej „ziemskich” – jak zakupy, nadmierna troska o wygląd czy zdrowie, objadanie się, bycie ciągle zajętą – przez bardziej „wyrafinowane”, np. plotkowanie (by choć przez chwilę poczuć się lepiej od innych), porównywanie się (w tym samym celu), po niby „wzniosłe”, czyli np. społecznictwo, religijność (może być skrajnie odbiegająca od prawdziwej wiary i miłości).
Kto ma serce przepełnione miłością, ten nie musi w niezdrowy sposób się dowartościowywać, ale wygrzewa się w promieniach MIŁOŚCI i cieszy się życiem, obdarowując tą miłością innych.
Wychodząc naprzeciw potrzebom nas, matek, by jak najpełniej realizować swoje powołanie i obdarzać miłością oraz akceptacją nasze córki, postanowiłyśmy odpowiedzieć na rodzące się w nas pragnienie, by zorganizować czas i przestrzeń do świętowania relacji
MAMA – CÓRKA.
I tak powstały rekolekcje dla Mam z Córkami. W tym roku mija 5 rok, od kiedy działamy. W czerwcu odbędzie się 12 edycja. Nasze córki są w różnym wieku, więc organizujemy trzy edycje: dla najmłodszych – latem, dla nastolatek – jesienią i na wiosnę. Dla starszych przyjęłyśmy formułę jeden na jeden, tzn. mama przyjeżdża z jedną córką, tak żeby mogły pobyć tylko we dwie i budować intymność relacji. Młodszych córek można wziąć więcej, bo wtedy jest raczej nacisk na zabawę i swobodniejsze spędzanie czasu w gronie kobieco-dziewczęcym.
Jednym z punktów programu dla nastolatek jest napisanie sobie wzajemnie listu. Co roku konkretyzujemy temat. Pisałyśmy już:

















