Kategoria artykułów:

DZIECI I EKOSPRZĄTANIE

Autor: Ewa Kozioł

Od momentu poczęcia naszej pierwszej córeczki zaczęliśmy się interesować zdrowym trybem życia. Wzięcie na siebie odpowiedzialności za życie drugiego człowieka otworzyło nam oczy na wiele aspektów codzienności, których wcześniej zdawaliśmy się nie dostrzegać.

Dziś, mieszkając na wsi, wychowując czwórkę dzieciaków, hodując kury i kaczki, regularnie piekąc chleb i sprzątając octem oraz sodą, nie potrafię sobie wyobrazić siebie w innym miejscu.

Uważam, że dzieci nie trzeba przekonywać do ekosprzątania, gdyż uwielbiają one zabawę, a ekosprzątanie im ją zapewnia.

Dla mojej rodziny znaczenie słowa ekologia to o wiele więcej niż encyklopedyczne „działania propagujące ochronę środowiska” czy segregowanie śmieci. Za tym jednym słowem kryją się wszystkie dziedziny naszej codzienności, które stały się już częścią nas, jak choćby zdrowe odżywianie, sprzątanie z wykorzystaniem jedynie biodegradowalnych i przyjaznych środowisku środków, naturalne sposoby wzmacniania odporności, edukacja domowa i wiele, wiele więcej.

Wychowałam się w czasach, kiedy o ekologii się nie mówiło. Nie słyszałam o tym w domu, w szkole czy na podwórku, dla mnie takie pojęcie nie istniało. Dopiero wkraczając w dorosłość, zaczęłam dostrzegać różnicę. W moim przypadku efekt ekologicznego domina zainicjowało zdrowe odżywianie. Wraz z mężem, jeszcze będąc na studiach, przestaliśmy kupować owoce, warzywa oraz mięso w marketach i lokalnych sklepach, a zaczęliśmy je zamawiać bezpośrednio z gospodarstw ekologicznych. Następnie pod nóż poszły komercyjne kosmetyki i środki do sprzątania. Szybko przekonaliśmy się o podstawowym – dla nas, studentów, szalenie istotnym – aspekcie „zielonego” sprzątania i dbania o higienę osobistą, czyli niskich kosztach. Ekologicznie okazało się również ekonomicznie. Na przykład koszt takiego domowej roboty proszku do prania to zaledwie kilka złotych miesięcznie. Ocet, który znalazł zastosowanie w uniwersalnym płynie do sprzątania, wykorzystywanym do mycia szyb, przecierania mebli i blatów czy odkażania toalety, kosztuje przysłowiowe grosze.

Zanim się obejrzeliśmy, a nasza córeczka ujrzała pierwsze w swoim życiu promienie słońca, byliśmy na tyle eko, na ile było to tylko możliwe. Każdy nowy dzień przynosił zmiany na lepsze. Dbanie o matkę ziemię mimowolnie stało się efektem ubocznym naturalnego dbania o własny dom, rodzinę i nas samych.

Dzieci odgrywają ogromną rolę w naszej codzienności. Towarzyszą nam w przygotowywaniu posiłków, pomagają w warzywniaku czy karmią zwierzęta.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze