Kategoria artykułów:

ZDROWIE OD KUCHNI

Autor: Julita Bator

Przed paru laty byłam świadkiem następującej sceny: sprzedawczyni w Empiku poleca klientce moją książkę Zamień chemię na jedzenie, na co kobieta grzecznie odpowiada: „Dziękuję. Wolę nie wiedzieć, co jem”.

Do mnie zdecydowanie przemawia mądrość prawniczej sentencji Ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi) i uważam, że niewiedza o tym, co jemy, działa na niekorzyść zainteresowanego.

Wraz z pojawianiem się na świe- cie dzieci nasz dom, oprócz oczywistej radości, nawiedziły także liczne infekcje: dolnych i górnych dróg oddechowych, rotawirusowe, zapalenia uszu, wysypki, przewlekły katar, duszności.

Historia mojej najbliższej rodziny (poparta następnie podobnym doświadczeniem dalszych jej członków, znajomych oraz wielu innych ludzi) jest tego najlepszym dowodem. Wraz z pojawianiem się na świecie dzieci nasz dom, oprócz oczywistej radości, nawiedziły także liczne infekcje: dolnych i górnych dróg oddechowych, rotawirusowe, zapalenia uszu, wysypki, przewlekły katar, duszności. Pomocy szukaliśmy u wielu specjalistów, jednak jedyną „radą”, jaką słyszeliśmy, było stwierdzenie, że małe dzieci chorują, okraszone „diagnozą”, że widocznie mają słabą odporność.

Przełom w naszym życiu nastąpił w związku z tygodniowym wakacyjnym pobytem na Krecie. Postanowiliśmy wówczas z mężem, że w drodze wyjątku pozwolimy dzieciom, by po raz pierwszy w życiu jadły to, na co mają ochotę: jogurty, lody, czekoladę, kakao, wszystkie owoce. Podejrzewaliśmy bowiem od dawna, że przyczyna ich licznych chorób tkwi w jedzeniu. W związku z tym nieustannie ograniczaliśmy im różne produkty spożywcze, mimo to tak naprawdę nie widzieliśmy żadnej poprawy. Po powrocie z wakacji przeżyliśmy ogromne zaskoczenie – nasze dzieci się nie rozchorowały. Postanowiłam więc za wszelką cenę dociec, co takiego się wydarzyło na tej greckiej wyspie. Wertując Internet, natknęłam się na artykuł mówiący o tym, że na Krecie jest żywność nieprzetworzona. Idąc tym tropem, odkryłam, że faktycznie – na co dzień jemy przetworzone jedzenie, „wzbogacone” o liczne dodatki. Skłoniło mnie to do tego, by zacząć samodzielnie wytwarzać żywność w domu. Zaczęłam więc wyciskać soki, kisić ogórki, piec chleb, robić jogurt (z wiejskiego mleka) itd. Po pewnym czasie mój mąż zauważył, że choć od powrotu z wakacji minęło już kilka miesięcy, nikt się nie rozchorował. Teraz mieliśmy pewność, że kluczem do zdrowia jest nieprzetworzona żywność, wolna od sztucznych dodatków chemicznych. Od tego przełomowego dla mojej rodziny odkrycia upłynęło już ponad dziesięć lat. W tym czasie tylko jedna córka miała przepisany antybiotyk (wcześniej zdążyła ich zażyć około dwudziestu), skończyły się także zapalenia płuc, oskrzeli, uszu oraz bardzo uciążliwe infekcje rotawirusowe.

O tym, że naszemu organizmowi nie jest wszystko jedno, co jemy, świadczy kolejny przykład. Każde ze swoich dzieci karmiłam piersią i mimo to każde z nich bardzo często chorowało. Kiedy zrezygnowaliśmy z żywności przetworzonej, moje najmłodsze dziecko miało siedem miesięcy. Do tego momentu syn przeszedł jedno zapalenie oskrzeli leczone antybiotykiem. Był to jego pierwszy i ostatni antybiotyk. Dziś ma jedenaście lat i w ogóle nie choruje.

Zdrowe odżywianie jest ważne w każdym wieku, ale ma szczególne znaczenie w przypadku najmłodszych. Układ immunologiczny dziecka jest jeszcze niedojrzały, a naszym zadaniem jest wspomóc ten rozwój najlepiej, jak potrafimy. Jedna z uczestniczek warsztatów, które prowadziłam, podzieliła się ze mną swoim ciekawym doświadczeniem. Kiedy była w ciąży ze swoim drugim dzieckiem, wpadła jej w ręce moja książka Zamień chemię na jedzenie . Gdy po lekturze poradnika okazało się, że jej lodówkę i spiżarnię zasilają przetworzone produkty, naszpikowane dodatkami chemicznymi, postanowiła zrobić z tym porządek i wprowadzić nowe – zdrowe – zasady. Sedno tej opowieści to telefon pracownicy banku krwi pępowinowej, w którym uczestniczka warsztatów deponowała krew. Po przebadaniu okazało się, że w tej instytucji jeszcze nigdy nie spotkano się z krwią o tak dobrych parametrach.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze