– Czy już? – Smoczyca niepewnie wyglądała zza kulis to jedną, to czwartą, to siódmą głową. Prowadzący program ją uspokajali. Jeszcze nie. Jeszcze jury nie zasiadło. Tylko widownia już pełna. Smoczyca miała tego dnia wystąpić pierwsza. Co jej przyszło do głowy i właściwie do której z głów, żeby brać udział w znanym telewizyjnym show „Mam Dar”?! Namówiły ją kochane uczennice i oto właśnie teraz jest wywoływana na scenę. Klakier wzniecił oklaski, a jury z zainteresowaniem patrzyło, jak zaskakującej postury uczestnik wtacza się na scenę. Najpierw pojawiały się głowy Smoczycy: pani od polskiego (to ja), pani od matematyki (to ja), pani ze stołówki (to również ja) i woźna (wiadomo – to ja), pani od edukacji wczesnoszkolnej (czysta przyjemność – to ja!), angielskiego (That's me), francuskiego (C'est moi! Jedyna z całkiem profesjonalnym makijażem) i jeszcze kilka innych.
– Hej, cześć, dobry wieczór! Przedstaw się! – poprosiła znana piosenkarka, przewodnicząca jury.
Tak jak Smoczyca przewidywała – skończyło się to nagłym splątaniem głów. Jury patrzyło skonsternowane, jak niezapomniana (to już pewne!) uczestniczka programu próbuje rozsupłać szyje.
– Może przejdziemy do występu – pospieszył z pomocą znany tancerz siedzący pośrodku jury. Błysnął nieco wymuszonym uśmiechem. – Co przygotowałaś?





.png)








_Zwiedzamy_zamek_w_Trokach_na_Litwie-640x470.jpg)




