Talent artystyczny dziecka może być darem lub ciężarem.
Pytanie to przychodzi czasem do głowy. Może być ono uporczywe, a z pewnością jest zasadne, kiedy wokół kłębi się gromadka dzieci czy młodzieży. Parcie na rywalizację rośnie nieubłaganie. Czy zadaliśmy sobie kiedyś to pytanie na serio? Czy szukając szczęścia swojego i naszych bliskich, nie posuwamy się zbyt daleko? Czy nie szukamy u dzieci na siłę uzdolnień, predyspozycji, talentów? Czy nie wymagamy od innych raczej tego, co sami sobie wyobrażamy – jak powinny się zachowywać, kim być? Zajmując się zagadnieniami plastycznymi, rysunkiem, malarstwem etc. , dochodzę coraz częściej do wniosku, że bardzo wiele tracimy w tym obszarze właśnie z powodu wywierania presji na siebie nawzajem. Presja w równym stopniu paraliżuje nasze dzieci i nas, dorosłych. Często niepostrzeżenie, mimochodem, przy okazji, drobnymi gestami, półsłówkami podkopujemy fundamenty zamiast je wzmacniać.
Kiedy dziecko gra na instrumencie, o którym nie mamy najmniejszego pojęcia, to tylko możemy pochwalić, ale nie potrafimy mu podpowiedzieć, jak ma to robić. Choć czasem znajdą się i tacy rodzice, którzy i tak podpowiedzą. Na szczęście jednak gra na instrumencie muzycznym nie jest tak powszechna, jak śpiewanie czy rysowanie. No właśnie, jak to jest z rysowaniem? Czy podobnie jak ze śpiewaniem w znanej piosence Śpiewać każdy może …, wykonanej przez Jerzego Stuhra? Pod pewnymi względami podobnie, ale z istotną różnicą. Aby odśpiewać piosenkę, musimy poznać jej słowa i melodię. Tekst opanujemy z łatwością, gorzej z melodią, choć pewnie większość z nas będzie potrafiła, mniej lub bardziej udatnie, ją powtórzyć. Śpiewać będziemy mogli w dowolnej chwili, panom często zdarza się to przy goleniu, podczas spaceru, jednak dość rzadko w samotności. Zazwyczaj będziemy śpiewać w gromadzie dla wzajemnej uciechy lub na scenie dla publiczności, która nagrodzi nas brawami. Umiejętność prawidłowego odtwarzania dźwięków możemy osiągnąć, ćwicząc, nie jest to zarezerwowane jedynie dla obdarzonych słuchem muzycznym, poznajemy przy tym budowę własnego aparatu mowy, pracę poszczególnych organów ciała etc. Ma to swoją niepodważalną wartość. Śpiew, podobnie jak gra na instrumencie, charakteryzuje się też swoistą ulotnością, melodia zapisana nutami może być również nagrana w postaci pozwalającej na wielokrotne odtwarzanie. Nie mniej każdorazowo, po wybrzmieniu ostatniego dźwięku, zapada cisza. Wtedy melodia pozostaje w nas, odtwarzamy ją sami, towarzyszy skojarzeniom z ulotną chwilą, przypomina wydarzenia, staje się nieodzownym składnikiem naszej wyobraźni i pamięci. Czyż nie jest podobnie z rysunkiem? Owszem, kiedy wspominamy zapamiętane widoki, odradza się w nas pamięć tych chwil, zapachu, również dźwięków, które towarzyszyły nam podczas rysowania. Co zatem odróżnia rysowanie, skoro odnajdujemy tak wiele istotnych podobieństw?