Odkąd pamiętam, rośliny grały dużą rolę w moim życiu. Jako mała dziewczynka pomagałam dziadkom na działce i uczyłam się, jak dbać o rośliny, jak podlewać, siać czy wyrywać chwasty. To ostatnie bardzo lubiłam robić! W tamtych czasach raczej nikt nie mówił o korzyściach płynących z włączania dzieci w prace ogrodowe, było to coś naturalnego. Współcześnie, przy wszechobecnym dostępie do tabletów, gier na komórki czy przecudnych bajek, dzieci spędzają mniej czasu przy zwykłych pracach manualnych! Wielka szkoda, bo omija je wspaniała zabawa w ziemi i błotku!
O korzyściach płynących z otaczania dzieci zielenią i włączania ich w prace ogrodowe można by napisać książkę. Otaczanie dziecka roślinami fantastycznie pobudza zmysły. Jeśli dodatkowo damy dziecku możliwość dbania o rośliny czy hodowania swoich własnych (z nasionek lub sadzonek), będziemy łączyć naukę ze swobodną zabawą. Obecnie widzę, jak wiele to, co robiłam za młodu, mnie nauczyło: od szacunku do roślin i dostrzegania ich piękna po szacunek do pracy ludzkich rąk, które muszą zadać sobie wiele trudu, aby zadbać o sadzonkę, a później owoc czy warzywo, które z niej wyrośnie.
Jak przygotować się do prac ogrodowych?
Ilość sprzętu będzie tak naprawdę zależała od tego, czy będziemy działać tylko w domu, na balkonie, czy może na działce lub w przydomowym ogródku.
Sprzęt potrzebny do sadzenia roślin w domu:
• rękawiczki ogrodowe dziecięce
• gazety lub duża taca
• coś do nakładania ziemi: łyżka lub łopatka ogrodowa (polecam zakup takich specjalnych dla dzieci, są bardziej ergonomiczne)
• spryskiwacz
• konewka
• fartuszek










-640x470.jpg)




-640x470.jpg)


