Czy jest ktoś, kto by nie lubił filmów „o dziecku i zwierzątku”? Nawet gorliwi saperzy tanich wzruszeń, detektywi kiczowatego sentymentalizmu i cyniczni ironiści – jeśli już okazja się nadarzy – ostatecznie obejrzą… z pobłażliwym uśmiechem w kąciku ust, ocierając w finale łezkę wzruszenia, a może nawet przez chwilę się zadumają.
My lubimy. Zupełnie serio i bez zażenowania. I niemal bezkrytycznie.


















_Zwiedzamy_zamek_w_Trokach_na_Litwie-640x470.jpg)


