Kategoria artykułów:

KAŻDY MA SWÓJ KOSMOS

Trzy filmy. Po pierwszym dzieci zapisały się na zajęcia w obserwatorium astronomicznym. Po drugim – piątoklasistka zakupiła podręcznik do fizyki i rozpoczęła naukę na własną rękę. Trzeci obejrzeliśmy, żeby do cna urealnić fabularną fikcję pierwszych dwóch.

Marsjanin

Dziewczęciem będąc młodym, miałam głębokie przekonanie, że nauki humanistyczne są zbyt banalne, by zajmować się nimi na serio. O książkach można rozprawiać, nawet jak się ich nie przeczytało, ale spróbujcie podobnie podejść do cyklu rozwojowego pieczarki… Do dziś pamiętam pasję mojego wywodu i głuchą ciszę, jaka zapadła w klasie na koniec. Podziw mieszał się ze zgrozą.

Nauki przyrodnicze uczą pokory i dyscypliny. I choć ostatecznie zostałam humanistą, to naukową przyzwoitość zawdzięczam Matematycznemu Kołu Pitagorasa, olimpiadom z chemii i licealnej klasie biologiczno-chemicznej, gdzie nie było dnia bez fizyki albo matematyki, a najczęściej mieliśmy je obie. Do dziś pozostała mi ogromna słabość do biologów, geografów, astronomów i fizyków… Bardzo im zazdroszczę organicznej zażyłości ze światem i zarazem świadomości bezmiaru jego tajemnic i potęgi.

Kiedy w Ameryce padają słowa: „Jest 80 mln km stąd. Zupełnie sam. Myśli, że go skreśliliśmy. Jak to działa na psychikę?”, na Marsie rusza pierwsza eksperymentalna plantacja ziemniaka.

Niech to osobiste wprowadzenie nieco mnie usprawiedliwi – po spotkaniu z Gwiezdnymi wojnami mam zamiar przytrzymać Państwa jeszcze przez chwilę w Kosmosie. Niechętnym kinowej fantastyce może poprawię nastrój, kiedy wyjaśnię, że tym razem więcej będzie science niż fiction . A humanistom na otarcie łez dorzucę, że każdemu z filmów towarzyszy książka.

Chcesz przeczytać do końca?

Ten i setki innych artykułów są dostępne w subskrypcji.
Zdobądź dostęp do wszystkich treści, stań się częścią społeczności.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

KREDA SKLEP